Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie jest obecne tempo odchodzenia od węgla w Polsce?
- Jaki udział w miksie energetycznym Polski ma węgiel kamienny i brunatny?
- Jak zmienia się zapotrzebowanie na energię elektryczną w Polsce?
- Jakie zmiany zachodzą w produkcji energii z gazu w Polsce?
- Dlaczego produkcja energii z wiatru w Polsce spadła pomimo wzrostu mocy zainstalowanej?
- Jaki jest udział odnawialnych źródeł energii w ogólnej produkcji energii elektrycznej w kraju?
Jak wynika z danych opublikowanych przez operatora przesyłowego energii elektrycznej Polskich Sieci Elektroenergetycznych, które podsumowały produkcję energii elektrycznej w całym 2025 r., zapotrzebowanie na energię z roku na rok spada. W 2025 r. konsumpcja była mniejsza o 0,87 proc. względem roku poprzedniego. Krajowe zużycie energii elektrycznej wyniosło niespełna 167,5 TWh.
Węgiel nie odpuszcza
Krajowa produkcja wyniosła nieco ponad 166,5 TWh, a import niecały 1 TWh. Polska była nadal importerem energii netto, ale import w porównaniu z 2024 r. spadł o ponad połowę, a krajowa produkcja o niecałe 0,3 proc.
Niewielkie zmiany zaobserwowano zaś w miksie energetycznym naszego kraju. Najwięcej, niemal 70 TWh, czyli ponad 41 proc. krajowej produkcji pochodziło z elektrowni na węgiel kamienny, a w ujęciu rocznym wytwarzanie w nich spadło tylko o 0,5 proc. Z kolei 20 proc. energii pochodziło z elektrowni na węgiel brunatny, które w ujęciu rocznym zanotowały spadek o 7 proc. W sumie z węgla pochodziło 61 proc. wyprodukowanej w kraju energii elektrycznej. W 2024 r. z węgla produkowano niecałe 63 proc.
Duże wzrosty zaś odnotowano w energetyce gazowej. Produkcja wzrosła o prawie 14 proc. Elektrownie gazowe dostarczyły ponad 11 proc. energii.
Czytaj więcej
Musimy przygotować system energetyczny do pracy bez źródeł emisyjnych. Nie znaczy to, że w ogóle ich nie będzie, ale ze względów ekonomicznych będą...
Wiatrowa zadyszka
Natomiast o 5 proc. mniejsza była produkcja energii z wiatru. Udział farm wiatrowych w krajowej produkcji wyniósł ponad 14 proc. Spadek nastąpił mimo że moc w wietrze wzrosła z 10,6 GW w 2024 r. do 11,2 GW pod koniec 2025 r. Mniejsza produkcja wynikała z gorszych warunków wietrznych, które panowały nad Polską w 2025 r. względem roku poprzedniego.
Produkcja z innych rodzajów OZE (głównie fotowoltaiki), za wyjątkiem elektrowni wodnych, wzrosła o 10 proc., przekraczając 11 proc. Moc zainstalowana w fotowoltaice wzrosła rok do roku z 21,3 GW do 25,5 GW. W sumie OZE, w tym hydroenergetyka, dostarczyły ponad 27 proc. krajowej produkcji.
PSE zastrzega, że swoje dane zbiera w czasie prowadzenia bieżącego ruchu w krajowym systemie przesyłowym, dlatego mogą się różnić od ostatecznych wielkości przedstawianych przez przedsiębiorstwa energetyczne.
Czytaj więcej
PGE, Enea, Tauron, Energa i ZE PAK poinformowały o wygraniu uzupełniającej aukcji rynku mocy na 2026 r. dla starych elektrowni węglowych. Oznacza t...
Przyszły rok da większe zmiany
Zdaniem ekspertów w ostatnich dwóch latach widzimy wyraźnie, że tempo odchodzenia od węgla w polskiej elektroenergetyce nieco wyhamowało. – Jego udział w produkcji energii elektrycznej w Polsce nadal maleje, ale spadki nie są już tak dynamiczne jak wcześniej. Najszybciej węgiel tracił znaczenie w latach 2021–2023, kiedy jego udział zmniejszał się z roku na rok o kilka punktów procentowych. Od dwóch lat tempo tego procesu jest znacznie mniejsze. Udział węgla w produkcji energii jest też pochodną produkcji OZE, a w ub. roku mimo wzrostu mocy w wiatrakach, energii z wiatru wyprodukowaliśmy mniej niż wcześniej – mówi Jędrzej Wójcik, koordynator programu elektroenergetyka w Forum Energii, i wskazuje że najszybciej rośnie dziś udział gazu w produkcji energii elektrycznej.
– Wedle naszych prognoz rok 2026 r. będzie podobny do 2025 r., to znaczy, udział węgla będzie spadał, ale w wolniejszym tempie. Udział paliw kopalnych może być mniejszy niż w poprzednim roku, ale pod warunkiem poprawy warunków wietrznych, sprzyjających produkcji energii elektrycznej – mówi.
Szacowana moc jednostek w rynku mocy
– Największych zmian spodziewamy się dopiero w w 2027 r. Wówczas pojawią się w miksie energetycznym wielkoskalowe, morskie farmy wiatrowe o mocy kilku GW, o produktywności zbliżonej do elektrowni gazowych. Co więcej, w życie wejdzie także tzw. ustawa sieciowa, która może ograniczyć przyrost nowych źródeł w fotowoltaice – dodaje.
Trzeba jednak pamiętać, że zimą – przy słabszych warunkach wietrznych – w systemie może brakować energii z OZE. W takiej sytuacji rolę przejmie gaz, który będzie wchodził do systemu m.in. dzięki nowym jednostkom zakontraktowanym na rynku mocy i stopniowo będzie zastępował węgiel. Zgodnie z naszymi prognozami to właśnie w w 2027 r. moce dyspozycyjne będą kontraktowane na rynku mocy, gaz wyraźniej wzmocni swoją pozycję, a węgiel zacznie szybciej tracić znaczenie, choć ryzyko niedoborów energii z wiatru w okresach zimowych pozostanie istotnym wyzwaniem – podkreśla ekspert Forum Energii.