Bilet zamiast faktury w KSeF

Analizy

Samofakturowanie w KSeF – wystawianie i akceptacja faktur

Strony umowy o samofakturowanie decydują, w jaki sposób akceptować faktury wystawiane przy użyciu Krajowego Systemu e-Faktur. Musi to jednak następować przed wprowadzaniem faktur do systemu. W przeciwnym razie nabywca nie odliczy VAT.

Bilet na przejazd autokarem poza KSeF

Przewoźnik nie ma obowiązku wystawiania faktur ustrukturyzowanych na usługi autokarowego przewozu osób, jeśli usługi te są każdorazowo dokumentowane przy pomocy faktur w formie biletów jednorazowych.

Skrócenie okresu wypowiedzenia słono kosztuje

Pracodawca nie może dowolnie skrócić okresu wypowiedzenia. Konsekwencją może być obowiązek wypłaty wynagrodzenia, świadczeń zależnych od stażu oraz odszkodowania.

Zamiana nieruchomości gminnej: rokowania dopiero po publikacji wykazu

Zawarcie porozumienia w sprawie zamiany nieruchomości przed upublicznieniem wykazu nieruchomości przeznaczonej do zbycia narusza ustawową procedurę. Potwierdzają to także najnowsze ustalenia RIO.

Reklama
Reklama

Biznes, podatki, prawo

Tygodniki i dodatki

Biznes

Kto odpowiada za błąd algorytmu AI?

Wykorzystanie systemów AI w kontaktach z konsumentami staje się coraz bardziej powszechne. Czy zwalnia to przedsiębiorcę z odpowiedzialności za informacje przekazywane przez chatboty?

Panel prawników

Nowe przepisy mogą osłabić ochronę wierzycieli. Prawnicy oceniają nowy projekt

Teza 1: Ujednolicenie terminu przedawnienia do trzech lat nie osłabi ochrony wierzycieli.

Ujednolicenie terminu przedawnienia do trzech lat nie osłabi ochrony wierzycieli.

Opinie ekspertów (16)

Katarzyna Bilewska Katarzyna Bilewska

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

Zróżnicowanie terminów przedawnienia rodzi wielką niepewność prawną i jest jednym z najważniejszych ryzyk procesowych dla przedsiębiorców. Wprowadzenie jednolitych reguł uprości obrót prawny związany z dochodzeniem roszczeń, odciąży biznes i sądy.

Włodzimierz Chróścik

Prezes Krajowej Rady Radców Prawnych

Włodzimierz Chróścik

Odp: Nie zgadzam się

Uproszczenie systemu i ograniczenie liczby terminów szczególnych zasługują na poparcie. Skrócenie podstawowego terminu z sześciu do trzech lat może jednak utrudnić dochodzenie roszczeń osobom fizycznym oraz wierzycielom uczestniczącym w skomplikowanych sporach. Ocena projektowanej zmiany wymaga więc uwzględnienia zarówno korzyści wynikających z ujednolicenia przepisów, jak i ryzyka utraty możliwości skutecznego wniesienia pozwu.

Krzysztof Koźmiński

Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, partner zarządzający w kancelarii Jabłoński Koźmiński i Wspólnicy Adwokaci i Radcowie Prawni.

Odp: Zgadzam się

Choć samo skrócenie terminu przedawnienia formalnie osłabi pozycję wierzycieli – nie mam wątpliwości, że uporządkowanie (poprzez ujednolicenie przepisów) terminów jest potrzebne i przyczyni się do podniesienia pewności prawa oraz klarowności sytuacji prawnej.

Panel prawników

Nowe przepisy mogą osłabić ochronę wierzycieli. Prawnicy oceniają nowy projekt

Teza 2: Badania przedawnienia roszczenia z urzędu w każdej sprawie to dobre rozwiązanie.

Badania przedawnienia roszczenia z urzędu w każdej sprawie to dobre rozwiązanie.

Opinie ekspertów (16)

Rafał Adamus

Prof. dr hab. Uniwersytetu Opolskiego, radca prawny, arbiter w sądownictwie polubownym

Odp: Nie zgadzam się

Zmianą systemową jest obowiązek uwzględniania zarzutu przedawnienia z urzędu. W istocie rzeczy zobowiązanie przedawnione przestaje być zobowiązaniem naturalnym w dotychczasowym rozumieniu tego pojęcia. Obecnie zarzut przedawnienia podniesiony przez stronę pozwaną mógł być oceniony jako nadużycie prawa podmiotowego w oparciu o tak zwaną teorię wewnętrzną (art. 5 k.c.). W wyjątkowych przypadkach otwierało to możliwość dochodzenia roszczeń nawet przedawnionych i zasądzania takich roszczeń przez sąd.

Piotr Podgórski

Radca prawny, członek zarządu Ogólnopolskiej Federacji Przedsiębiorców i Pracodawców Przedsiębiorcy.pl

Piotr Podgórski

Odp: Zgadzam się

Rozszerzenie obowiązku badania przedawnienia z urzędu na wszystkie sprawy, a nie tylko te z udziałem konsumentów, oceniam jako rozwiązanie racjonalne. Dyskusyjne jest dotychczasowe podejście ustawodawcy, który stosuje większe wymagania w tym zakresie wobec przedsiębiorcy, tak jakby zakładał, że musi on posiadać wiedzę prawniczą i być świadomym tego, że w procesie musi podnieść zarzut przedawnienia ze wszelkimi konsekwencjami w przypadku zaniechania tej „czynności”. Skoro celem badania przedawnienia z urzędu jest ochrona strony, która z braku wiedzy prawnej nie potrafi skutecznie podnieść zarzutu, to ograniczanie tej ochrony wyłącznie do konsumentów zdaje się naruszać zasadę równości.

Dariusz Pluta

Adwokat

Dariusz Pluta

Odp: Zdecydowanie się nie zgadzam

Nie jest to dobre rozwiązanie. Zasadą powinno być, iż przedawnienie powinno być badane na zarzut, przy czym wykazanie tego zarzutu w całości powinno obciążać dłużnika. Istniejące obecnie wyjątki od tej zasady są wystarczające.

Panel prawników

Nowe przepisy mogą osłabić ochronę wierzycieli. Prawnicy oceniają nowy projekt

Teza 3: Nowy model przedawnienia, oparty na chwili, w której wierzyciel dowiedział się lub mógł dowiedzieć się o roszczeniu, lepiej odpowiada współczesnym realiom.

Nowy model przedawnienia, oparty na chwili, w której wierzyciel dowiedział się lub mógł dowiedzieć się o roszczeniu, lepiej odpowiada współczesnym realiom.

Opinie ekspertów (15)

Tomasz Safjański

Doktor habilitowany, profesor AWSB

Tomasz Safjański

Odp: Zgadzam się

Kierunek proponowanej reformy zasługuje na pełną aprobatę, gdyż realnie porządkuje i unowocześnia ramy prawne. Aby jednak nowelizacja spełniała standardy państwa prawa, ustawodawca musi zagwarantować bardziej stabilne przepisy przejściowe. Nie można przecież z dnia na dzień pozbawić wierzycieli trzech lat na dochodzenie roszczeń, które powstały jeszcze przed zmianą prawa. Bez odpowiedniego okresu dostosowawczego ta udana w założeniach reforma doprowadzi do destabilizacji obrotu gospodarczego.

Włodzimierz Chróścik

Prezes Krajowej Rady Radców Prawnych

Włodzimierz Chróścik

Odp: Nie mam zdania

Model uwzględniający chwilę uzyskania wiedzy o roszczeniu odpowiada potrzebie ochrony wierzyciela w sprawach, w których szkoda lub osoba odpowiedzialna ujawniają się po pewnym czasie. Kierunek ten zasługuje na rozważenie. Jednocześnie pojęcie chwili, w której wierzyciel „z łatwością mógł się dowiedzieć” o roszczeniu, wymaga doprecyzowania. Bez czytelnych kryteriów nowa regulacja może przenieść spory z kwalifikacji umowy na ustalanie stanu wiedzy i wymaganej staranności wierzyciela.

Piotr Podgórski

Radca prawny, członek zarządu Ogólnopolskiej Federacji Przedsiębiorców i Pracodawców Przedsiębiorcy.pl

Piotr Podgórski

Odp: Zgadzam się

Model ten został „zastrzeżony” w projekcie również dla roszczeń kontraktowych, co do zasady zdaje się lepiej odpowiadać współczesnym realiom. Chroni bowiem wierzyciela, który obiektywnie nie miał możliwości poznania roszczenia lub osoby zobowiązanego. Wydaje się, że takie przypadki niemalże nie istnieją przy odpowiedzialności ex contractu. Jest to jednak szczególnie istotne przy złożonych stosunkach gospodarczych czy sprawach konsumenckich, w których konsument nie miał świadomości zawarcia kontraktu, gdyż np. został wprowadzony w błąd lub mieliśmy do czynienia z czynnością pozorną. Rozwiązanie to wydaje się być również zgodne z kierunkiem orzecznictwa TSUE. Zwrócić jednak należy uwagę na to, że przy odpowiedzialności kontraktowej, w przeciwieństwie do odpowiedzialności deliktowej, będzie znacznie trudniej wykazać okoliczność późniejszego dowiedzenia się o roszczeniu lub osobie zobowiązanej. Okoliczności te bowiem zdają się już być znane, co do zasady, w dniu zawarcia danego kontraktu.

Więcej

Infografiki

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama