Gra interesów - sprzedający kontra kupujący

Analizy

Gdzie kończy się dress code, a zaczyna dyskryminacja?

Pracodawca nie ma pełnej swobody w określaniu stroju pracownika. Granicę stanowią dobra osobiste oraz zasady równego traktowania.

Czy pracownik musi zwrócić nadpłacone wynagrodzenie?

Jeżeli pracownik wydał nienależne mu wynagrodzenie lub inne świadczenie pieniężne ze stosunku pracy, nie ma obowiązku ich zwrotu, chyba że wydając pieniądze, miał świadomość, że mu nie przysługują.

VAT od dzierżawy centrum sportu i odliczenie podatku od jego budowy

Odpłatne udostępnienie centrum sportu na rzecz gminnego ośrodka kultury i sportu na podstawie umowy dzierżawy podlega VAT według stawki podstawowej, a gminie przysługuje prawo do pełnego odliczenia VAT naliczonego od wydatków związanych z realizacją tej inwestycji.

Jak prawidłowo przeprowadzić zwyczajne zgromadzenie wspólników?

Błędy popełnione przy zwołaniu zgromadzenia wspólników, prowadzeniu głosowań czy ocenie dokumentów finansowych mogą skutkować podważeniem uchwał albo koniecznością ponownego przeprowadzenia obrad.

Reklama
Reklama

Biznes, podatki, prawo

Absolwent wydziału prawa na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Od 2012 r. związany z "Rzeczpospolitą". Obecnie zastępca szefa działu Prawo rp.pl. Przewodniczący kapituły Innowacje w ramach Rankingu Kancelarii Prawnych oraz w ramach Rankingu Firm Doradztwa Podatkowego.

Strona autora

Tygodniki i dodatki

Podatki

Majowy rachunek zdrowia

20 maja upływa termin rocznego rozliczenia składki na ubezpieczenie zdrowotne za rok 2025 przez osoby prowadzące działalność gospodarczą.

Panel prawników

Państwo zawiodło w sprawie Zondacrypto. Eksperci: można było przeciwdziałać

Teza 1: Aferze Zondacrypto można było przeciwdziałać opierając się na obecnych narzędziach i przepisach bez czekania na ustawę o kryptowalutach.

Aferze Zondacrypto można było przeciwdziałać opierając się na obecnych narzędziach i przepisach bez czekania na ustawę o kryptowalutach.

Opinie ekspertów (16)

Tomasz Safjański

Doktor habilitowany, profesor AWSB

Tomasz Safjański

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

Absolutnie rynek krypto w Polsce zbyt długo funkcjonuje w „szarej strefie regulacyjnej”, a nadzór państwa był zbyt ograniczony, choćby ze względu na globalny charakter tego rynku. Jednakże brak nowych przepisów nie był przeszkodą, aby reagować na ryzyka i zapobiec aferze Zondacrypto — zdecydowanie zabrakło woli, koordynacji i determinacji w użyciu istniejących narzędzi. Stawiam tezę, że przy wcześniejszej reakcji państwa oraz odpowiedniej koordynacji działań i wymiany informacji skala afery mogła zostać ograniczona.

Dariusz Adamski

Profesor nauk prawnych, wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego

Odp: Nie zgadzam się

Przyjęcie ustawy o kryptoaktywach pozwoliłoby na zdecydowanie bardziej skuteczny monitoring rynku i wychwytywanie nieprawidłowości w działalności podmiotów oferujących usługi klientom w porównaniu z sytuacją, kiedy — ze względu na brak polskiej ustawy — wszystkie podmioty aktywne na polskim rynku musiałyby uzyskać licencję w innych krajach UE i działać w Polsce na zasadzie transgranicznej, a żaden polski organ nie nadzorowałby ich. Niemniej jednak żadne przepisy — ani już obowiązujące, ani przyjęte w przyszłości — nie są w stanie w pełni skutecznie uniemożliwić działalności mającej charakter oszustwa, w tym powstawania piramid finansowych, wyprowadzania majątku z firm lub zawierania przez nie niekorzystnych umów. Dla przeciwdziałania takim praktykom kluczowe znaczenie ma prawidłowo działający wymiar sprawiedliwości, zapewniający skuteczne i dotkliwe karanie tego rodzaju przestępstw, a także zdolny do odzyskiwania przynajmniej części sprzeniewierzonych środków inwestorów.

Dariusz Pluta

Adwokat

Dariusz Pluta

Odp: Zgadzam się

Oszustwa i przestępstwa finansowe są tak stare jak świat finansjery. Zmienne w czasie są jedynie narzędzia, przy użyciu których te przestępstwa są popełniane. Jednak zawsze, kiedy występuje zamiar oszustwa, a następnie skutek tego zamiaru, to obowiązujące od dawna przepisy prawa karnego typizujące poszczególne czyny zabronione nie tylko pozwalają, ale wręcz zobowiązują poszczególne organy państwa do niezwłocznego i zdecydowanego działania. Kryptowaluty i ich różnoraki obrót funkcjonują od wielu lat. Według szacunkowych danych podobno aż 3 mln Polaków ma posiadać tego typu aktywa. Jest to zatem społecznie i majątkowo bardzo duża skala. Pytanie, jakie przy takiej skali samo się nasuwa, dotyczy tego, ilu w Polsce mamy przeszkolonych funkcjonariuszy służb, prokuratorów i sędziów, którzy na tej branży i jej praktykach znają się co najmniej tak dobrze jak jej profesjonalni uczestnicy i gracze? To są zapewne dane bardzo tajne, ale myślę, że jest ich bardzo niewielu. I to jest istota problemu, ponieważ przeciwdziałanie jest możliwe i skuteczne wtedy, kiedy ma się doskonale przygotowane zespoły fachowców, którzy przy wykorzystaniu dostępnych państwu środków operacyjnych oraz ponadprzeciętnej wiedzy własnej na temat danej branży mogą rzeczywiście chronić obywateli przed nadużyciami. Wszyscy politycy (a szczególnie tacy, którzy odwołują się do kategorii „nowoczesności” i „wolnego rynku”) powinni się skupić na kształceniu, formowaniu i wyposażeniu takich profesjonalnych branżowych zespołów. Koszt takich działań zawsze będzie niższy niż koszty różnorakich „afer”.

Panel prawników

Państwo zawiodło w sprawie Zondacrypto. Eksperci: można było przeciwdziałać

Teza 2: Przypadek Zondacrypto to kolejny sygnał systemowej nieskuteczności państwa — obok spraw takich jak Getin Bank czy Amber Gold — w zakresie ochrony obywateli przed nadużyciami na rynku finansowym.

Przypadek Zondacrypto to kolejny sygnał systemowej nieskuteczności państwa — obok spraw takich jak Getin Bank czy Amber Gold — w zakresie ochrony obywateli przed nadużyciami na rynku finansowym.

Opinie ekspertów (16)

Piotr Podgórski

Radca prawny, członek zarządu Ogólnopolskiej Federacji Przedsiębiorców i Pracodawców Przedsiębiorcy.pl

Piotr Podgórski

Odp: Zgadzam się

Choć każda z tych spraw miała inną specyfikę, wszystkie łączy ten sam mianownik: państwo w każdej z tych spraw zareagowało z opóźnieniem na zagrożenia, którym można było zapobiec wcześniej. Nie zgodzę się z tezą mówiącą o tym, że nabywcy kryptowalut powinni ponosić wyłączną odpowiedzialność za swoje decyzje. Państwo pozwalało na niezmiernie aktywny marketing: sponsoring sportu, celebrytów, co dla przeciętnego obywatela było sygnałem, że oferowany „produkt” jest bezpieczny. Organy nadzoru nie miały narzędzi, aby zakazać reklamy podmiotu z listy ostrzeżeń. To całkowity paraliż. Można ze smutkiem tutaj stwierdzić, że prawo nie nadążyło za rozwojem technologii. Opóźnienie we wdrożeniu MiCA, brak stosownej ustawy i bierność prokuratury pozwoliły urosnąć Zondzie do rangi giganta. Niestety, jak się okazuje, giganta na glinianych nogach.

Tomasz Safjański

Doktor habilitowany, profesor AWSB

Tomasz Safjański

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

Afera Zondacrypto ma inny charakter niż największe afery III RP. To nie jest przypadek tej samej natury co np. afery Amber Gold (klasyczna piramida finansowa), GetBack (manipulacje i sprzedaż toksycznych obligacji), Polisolokaty (legalny misselling) czy SKOK (udzielanie kredytów „słupom” na masową skalę), gdzie produkt był z istoty rzeczy wadliwy lub oszukańczy. W odniesieniu do Zondacrypto ryzyko wynikało bardziej z charakterystyki rynku — jego zmienności, globalności i ograniczonej przejrzystości — niż z mechanizmu oszustwa. Podstawową analogią pozostaje jednak dysfunkcja systemu nadzoru oraz instytucji państwa. We wszystkich tych sprawach reakcja miała charakter następczy — a posteriori — mimo że przez długi czas widoczne były symptomy ryzyka. Można postawić tezę, że w polskich realiach system nadzorczy nie zapewnia skutecznej ochrony klienta końcowego: innowacja finansowa regularnie wyprzedza zdolności regulacyjne państwa, a granice jurysdykcyjne wciąż stanowią istotną barierę w efektywnym ściganiu aferzystów.

Hubert Izdebski

Profesor w Uniwersytecie SWPS (Wydział Prawa), wieloletni dyrektor Instytutu Nauk o Państwie i Prawie Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Hubert Izdebski

Odp: Nie zgadzam się

Rynek kryptowalut ma — ze względu na ich istotę, różną od pieniądza (narodowego albo euro) jako ustawowego środka wykonywania zobowiązań, emitowanego przez właściwy bank emisyjny na rynku regulowanym przez właściwą władzę publiczną — inny charakter niż klasyczne rynki finansowe. Afery Getin Banku (która nie jest jednoznaczna) czy (szczególnie) Amber Gold można wiązać z nieskutecznością, wraz z zaniechaniami, właściwych władz publicznych. W przypadku kryptowalut powinno się mówić, wobec braku odpowiednich przepisów, nie o nieskuteczności właściwych władz, ale o niekorzystnych skutkach konfliktu politycznego między większością parlamentarną i rządową a Prezydentem RP — w wyniku którego nie ma wystarczających instrumentów prawnych (do których stosować trzeba zasadę „co nie dozwolone, jest zabronione”).

Panel prawników

Państwo zawiodło w sprawie Zondacrypto. Eksperci: można było przeciwdziałać

Teza 3: Nadzór nad rynkiem kryptowalut powinna sprawować Komisja Nadzoru Finansowego, czego chce rząd, a przeciwko czemu protestuje sama branża kryptowalut.

Nadzór nad rynkiem kryptowalut powinna sprawować Komisja Nadzoru Finansowego, czego chce rząd, a przeciwko czemu protestuje sama branża kryptowalut.

Opinie ekspertów (16)

Dariusz Pluta

Adwokat

Dariusz Pluta

Odp: Nie mam zdania

Jeżeli ok. 3 mln Polaków posiada kryptowaluty oraz w mniejszym lub większym stopniu uczestniczy w obrocie nimi, to nasze państwo musi posiadać wyspecjalizowaną jednostkę (organ), która skutecznie będzie się tą branżą zajmować (z pozyskiwaniem i analizowaniem wszystkich istotnych informacji i danych włącznie). W związku z tym jest sprawą drugorzędną, czy będzie to KNF czy inny organ, chociaż z uwagi na specyfikę zarówno samych kryptowalut, jak i obrotu nimi, uważam, że powinien to być odrębny wyspecjalizowany podmiot, składający się z najwybitniejszych w tej dziedzinie fachowców. Jeżeli takich fachowców jest za mało, to państwo powinno niezwłocznie podjąć działania, żeby ich pozyskać i wyszkolić.

Hubert Izdebski

Profesor w Uniwersytecie SWPS (Wydział Prawa), wieloletni dyrektor Instytutu Nauk o Państwie i Prawie Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Hubert Izdebski

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

W sytuacji funkcjonowania instytucji nadzoru nad klasycznymi rynkami finansowymi, tj. KNF, niewykorzystanie jej i — jak można rozumieć — tworzenie od nowa odrębnej wyspecjalizowanej instytucji należałoby uznać za niekierowanie się zasadami sprawności działania instytucji publicznych (zasada wymieniona w preambule Konstytucji RP) i gospodarności środkami publicznymi.

Dariusz Adamski

Profesor nauk prawnych, wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego

Odp: Zdecydowanie się zgadzam

W polskim systemie nie ma innego podmiotu mającego odpowiednią wiedzę i kompetencje. Dlatego w każdym innym kraju UE nadzór nad rynkiem kryptowalut powierzony został odpowiednikom UKNF.

Więcej

Infografiki

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama