Michał Rubaszek
Profesor nauk ekonomicznych, wykładowca Szkoły Głównej Handlowej.
Odp: Nie mam zdania
Jest kilka argumentów za progresywnością stawki podatkowej PIT, z których najważniejszy to malejąca krańcowa użyteczność dochodu. Nie znam natomiast powodów, dlaczego przy progu 120 tys. zł następuje „skok” stawki podatkowej PIT aż o 20 pkt proc. (z 12 proc. do 32 proc.). Krańcowa użyteczność dochodu z pewnością nie spada aż o 20 pkt proc. po przekroczeniu tej magicznej kwoty. Przy 140 tys. zł też nie następuje tego typu zmiana. W mojej opinii bardziej uzasadniony byłby system z wieloma progami, przy których stawki PIT wzrastają w mniejszej skali, o kilka punktów procentowych. Takie rozwiązanie jest dominujące w większości krajów rozwiniętych.
Michał Zator
Doktor nauk ekonomicznych, adiunkt na wydziale finansów Uniwersytetu Notre Dame w USA
Odp: Nie zgadzam się
Chociaż waloryzacja progów co do zasady ma sens, w obecnej sytuacji fiskalnej zmniejszanie wpływów podatkowych jest moim zdaniem nieuzasadnione. Podwyższenie podatków w inny sposób jest trudne politycznie, więc warto chociaż nie obniżać ich ze stanu obecnego.
Łukasz Rachel
Doktor nauk ekonomicznych, adiunkt na University College London.
Odp: Nie zgadzam się
Biorąc pod uwagę deficyt myślę, że należy szukać możliwości zwiększania wpływów. Potrzebna jest także holistyczna reforma podatków. Podnoszenie drugiego progu może, ale nie musi być jej częścią.