Nie każde osunięcie gruntu będzie od razu „szkodą w środowisku” w ścisłym znaczeniu ustawowym, ale każde poważniejsze osuwisko na budowie powinno uruchomić pytanie: kto odpowiada za zabezpieczenie terenu i zapobieżenie dalszym skutkom?
Analiza projektu tzw. warszawskiej uchwały krajobrazowej prowadzi do wniosku, że wiele kluczowych pojęć zostało sformułowanych w sposób niejednoznaczny, pozostawiający pole do sporów interpretacyjnych.