Reklama

Wybory do KRS - czy mamy do czynienia z grą znaczonymi kartami?

W wyniku pracy legislacyjnej każdy z sędziów zostanie wyposażony w 11 głosów, które będzie mógł swobodnie rozdysponować w poszczególnych grupach kandydatów do KRS. W zasadzie nic bardziej demokratycznego nie można stworzyć – ale czy na pewno?
Wybory do KRS - czy mamy do czynienia z grą znaczonymi kartami?

Wybory do KRS - czy mamy do czynienia z grą znaczonymi kartami?

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Od razu zaznaczę, że nie odpowiem na to pytanie. Chcę, byście państwo sami sobie wyrobili zdanie, byście sami ocenili, czy jesteście szanowani i czy to, co zrobiono z ustawą o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, odpowiada waszym standardom i oczekiwaniom. Nic na tacy nie zostanie wam podane – sami ustalcie państwo właściwe intencje podmiotów zaangażowanych w procedowanie tego aktu prawnego.

Przedstawię państwu drogę legislacyjną ustawy, korzystając z opublikowanych na stronach Sejmu i Senatu stenogramów z posiedzeń tych organów oraz stosownych komisji.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama