ELMI złożył 10 marca w KPRM skierowany do premiera Donalda Tuska list otwarty kilkunastu polskich naukowców i ekspertów w dziedzinie prawa europejskiego, którzy apelują o „doprowadzenie do respektowania przez urzędników polskiej administracji publicznej art. 56 Traktatu o Funkcjonowaniu UE w związku z upowszechnieniem się praktyki administracyjnej, która narusza podstawowe zasady europejskiego ładu prawnego, sabotuje konkurencyjność polskiej gospodarki, grozi znacznym uszczupleniem wpływów do budżetu i podważa wiarygodność Polski jako praworządnego państwa członkowskiego UE.”
Chodzi o jeden z filarów polskiej gospodarki – eksport usług, którego wartość w 2024 roku wyniosła ok. 32 mld zł. Doliczając samochodowe przewozy międzynarodowe suma sięga 200 mld zł.
Administracja blokuje pozyskanie pracowników
ELMI wskazuje, że za sprawą blokady administracyjnej skala działalności polskich firm usługowych w Unii zaczyna się zmniejszać. Potwierdzają to najnowsze dane ZUS. W 2025 r. liczba unikalnych pracowników delegowanych do innych krajów UE spadła rok do roku o 13%, czyli o około 100 tys. osób.
Czytaj więcej
Jeżeli spowodowana wojną drożyzna potrwa dłużej, znikną wzrosty rejestracji samochodów ciężarowych i naczep.
Jednocześnie spadła także liczba samych delegowań, mierzona liczbą wydanych zaświadczeń A1. – Jeśli problem nie zostanie szybko rozwiązany, konsekwencją będą miliardowe straty dla polskiej gospodarki – alarmuje prezes Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy Stefan Schwarz.
Według autorów listu źródłem problemu jest interpretacja krajowych przepisów, które obowiązują od czerwca 2025 roku. Urzędy odmawiają wiz i zezwoleń na pracę pracownikom zatrudnianym przez polskie firmy, jeżeli istnieje przypuszczenie, że będą oni wykonywać pracę przy kontraktach realizowanych w innych państwach UE.
Podstawą odmów jest przepis mówiący o wykonywaniu pracy „na terytorium RP”. – To błąd interpretacyjny. W praktyce nowe przepisy zacierają różnicę między dwoma różnymi pojęciami: dostęp do rynku pracy i wykonywanie pracy na terytorium RP. Tymczasem zgodnie z prawem unijnym pracownik delegowany przez polskiego pracodawcę nadal pozostaje uczestnikiem polskiego rynku pracy, nawet jeśli czasowo wykonuje usługę w innym państwie UE, a więc w terminologii ustawy pracuje na terytorium RP” – wyjaśnia dr Marcin Kiełbasa z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
Eksperci podkreślają, że postępowanie urzędów jest sprzeczne z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącym delegowania pracowników oraz z zasadą pierwszeństwa prawa europejskiego nad krajowym.
Branże bez pracowników
Masowe odmowy wydania wiz lub pozwoleń na pracę pojawiają się m.in. w branży budowlanej, transporcie, relokacji zakładów przemysłowych, usługach montażowych czy sektorze opieki domowej.
Czytaj więcej
Słone podwyżki cen paliw rujnują transport drogowy. Jego przedstawiciele domagają się pilnej pomocy państwa.
Zatrudnieni przez polskich usługodawców pracownicy, którzy nie posiadali obywatelstwa UE, stanowili w 2024 roku 23,4% wszystkich delegowanych, gdy w 2021 roku było to zaledwie 10%.
Autorzy listu uważają, że problem można rozwiązać bez konieczności zmiany ustawy. Apelują do premiera o wydanie pisemnych wytycznych dla administracji publicznej, które przypomną urzędom o obowiązku interpretowania przepisów krajowych w sposób zgodny z prawem UE. – Dlaczego Polska – zamiast usuwać bariery – zaczyna tworzyć nowe, i to takie, które uderzają w naszych własnych eksporterów? – zastanawia się Schwarz.
Wskazuje, że 30 stycznia 26 KE wszczęła postępowanie w sprawie niedozwolonych barier w delegowaniu pracowników nieposiadających obywatelstwa UE. Chodzi o niemiecką praktykę wymagają uzyskania wizy krajowej od pracowników spoza UE. Przy tym Berlin stawia sztuczne bariery, np. ambasada niemiecka nie ma terminów spotkań. ELMI podkreśla, że jest to ochrona własnych firm, zaś w przypadku działań polskich urzędów, biją one w rodzime przedsiębiorstwa.
Likwidować nadużycia, nie wylewać dziecka z kąpielą
Autorzy listu podkreślają, że administracja powinna walczyć z nadużyciami systemu, polegającymi na pozyskiwaniu polskiej wizy i zezwolenie na pracę dla cudzoziemce wyłącznie po to, by wjechał do strefy Schengen, a polski podmiot, który mu to umożliwił nie zamierza go zatrudnić lub jest tzw. spółką-skrzynką pocztową, czyli nie prowadzi normalnej działalności gospodarczej w Polsce.
Czytaj więcej
Na rynku trwa wysyp małych magazynów podmiejskich. Są one niewielkim odsetkiem całości rynku magazynowego, ale popyt na nie wyraźnie rośnie.
Takie przypadki urzędy powinna wykrywać administracja, a nie blokować legalnej działalności polskich eksporterów usług.
ELMI przypomina, że utrudnienia w delegowaniu pracowników Komisja Europejska umieściła na 9-tym miejscu „Czarnej dziesiątki” barier, które w największym stopniu przyczyniły się do utraty konkurencyjności Europy względem USA i Chin.