Alfa Romeo dokonuje radykalnego zwrotu w sprawie kluczowych modeli. Porzuca aktualne plany związane z modelami Giulia i Stelvio, i zamiast debiutu w najbliższych latach zupełnie nowe wcielenia obu aut pojawią się dopiero w 2028 r.. To złe i dobre wieści dla miłośników marki.

Nie jest łatwo być miłośnikiem marki Alfa Romeo. Modele Giulia i Stelvio są na rynku już od ponad dekady. Nawet największym fanom włoskiej techniki i designu coraz trudniej je bronić. Owszem, nadal wyglądają dobrze, bronią się świetnym prowadzeniem i ujmują niepowtarzalnym charakterem, ale w realiach obecnego rynku przegrywają z konkurentami, odjeżdżającymi pod względem technologii, wyposażenia czy napędów (hybrydy, elektryki…) już nawet nie o generację, a dwie. Kiedy nadejdzie pora na następców? Wydawało się, że w tej sprawie widać już światełko w tunelu – niestety, nic z tego. Prace nad nowymi, dużymi Alfami firma rozpoczyna od nowa.

Czytaj więcej

MAN inwestuje 1,9 mld zł w Niepołomicach – nowe ciężarówki i miejsca pracy

Elektryczna strategia okazała się zbyt ryzykowna

Decyzja zapadła na najwyższym szczeblu i – jak przyznaje nowy szef marki, Santo Ficili – oznacza konieczność „zmiany wszystkiego”. Dotychczas Alfa Romeo przygotowywała Giulię i Stelvio jako modele wyłącznie elektryczne, podporządkowane wcześniejszym założeniom regulacyjnym w Europie. Rzeczywistość rynkowa szybko jednak zweryfikowała te plany. Popyt na samochody elektryczne rośnie wolniej, niż zakładano, a jednocześnie zarówno Stany Zjednoczone, jak i Unia Europejska zaczęły łagodzić swoje podejście do szybkiej eliminacji napędów spalinowych.

To właśnie ta zmiana otoczenia prawnego i rynkowego sprawiła, że Alfa uznała wcześniejszy kierunek za zbyt ryzykowny. Zamiast wprowadzać modele, które mogłyby okazać się niszowe lub wręcz sprzedażową porażką, marka zdecydowała się na gruntowne przeprojektowanie całej koncepcji. Oznacza to nie tylko inne podejście do napędów, ale też przebudowę architektury elektronicznej, systemów łączności i integrację z nową strategią całej grupy Stellantis.

Czytaj więcej

Rekordowy rok na rynku aut w Polsce. Chińskie marki i premium coraz mocniejsze

Nowe modele Giulia i Stelvio powstaną na platformie STLA Large, która od początku projektowana jest jako wielonapędowa. W praktyce daje to Alfie znacznie większą elastyczność. Obok wersji elektrycznych w grze są również hybrydy plug-in, a nawet klasyczne jednostki spalinowe. W kuluarach mówi się, że dla wybranych rynków możliwe będzie zastosowanie podwójnie doładowanego, trzylitrowego rzędowego sześciocylindrowca znanego z amerykańskich modeli Stellantisa – choć oficjalnego potwierdzenia na razie brak.

Alfa Romeo Giulia i Stelvio obecnej generacji pozostaną w ofercie do 2027 roku.

Alfa Romeo Giulia i Stelvio obecnej generacji pozostaną w ofercie do 2027 roku.

Foto: Materiały prasowe

Obecne Giulia i Stelvio zostają w ofercie do 2027 r.

Zmiana planów oznacza także wydłużenie życia obecnych modeli. Aktualne Giulia i Stelvio pozostaną w ofercie aż do końca 2027 r..

Czy informacja o opóźnieniu premiery nowych generacji to złe wieści? Nie do końca. Paradoksalnie taki krok może okazać się dla Alfy Romeo ratunkiem. Wprowadzenie wyłącznie elektryków zawiodłoby „Alfistów” i mogło pogłębić sprzedażowy kryzys firmy. Teraz możemy dostać dodatkowo porcję spalinowych emocji, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość. Oby 2028 r. faktycznie był czasem premiery. Może się jednak okazać, że tak naprawdę trzeba będzie poczekać jeszcze dłużej…