Prezentacja odbyła się w San Francisco. Ferrari przedstawiło tam kluczowe elementy architektury wnętrza oraz interfejsu użytkownika, opracowane we współpracy z kolektywem projektowym LoveFrom. Studio, założone przez Sir Jony’ego Ive’a, byłego szefa designu firmy Apple i Marca Newsona, współpracuje z Ferrari od pięciu lat przy projektowaniu nowego modelu.
Benedetto Vigna, John Elkann, Flavio Manzoni, Jony Ive, Marc Newson
Luce jako symbol zmiany w gamie Ferrari
Nazwa „Luce” pochodzi z języka włoskiego i oznacza „światło”. Według Ferrari stanowi ona element nowej strategii nazewniczej, zarezerwowanej dla modeli wprowadzających istotne zmiany w ofercie marki. Producent podkreśla, że w tym przypadku elektryfikacja jest rozwiązaniem technologicznym, a nie celem samym w sobie.
Ferrari Luce
Minimalistyczna architektura wnętrza i spójny interfejs
Wnętrze Ferrari Luce zaprojektowano jako jednolitą przestrzeń, z uproszczoną strukturą i wyraźnym podziałem funkcjonalnym. Kluczowe elementy – zestaw wskaźników, panel sterowania oraz konsola środkowa – zostały zaprojektowane jako niezależne moduły, skupione wokół relacji między elementami sterującymi a wyświetlanymi informacjami.
Hardware i software rozwijano równolegle, aby zachowanie fizycznych elementów sterujących było spójne z działaniem interfejsu cyfrowego. Projektanci ograniczyli liczbę funkcji do tych uznanych za niezbędne z punktu widzenia prowadzenia pojazdu.
Ferrari Luce
Koniec dominacji ekranów dotykowych
Pamiętam prezentację SF90 Stradale, pierwszego modelu Ferrari, w którym przycisk do uruchamiania silnika był dotykowy. Rozmawialiśmy z inżynierami o tym, że dotykowe przyciski na kierownicy nie są najlepszym rozwiązaniem w samochodach na co dzień, nie mówiąc już o autach sportowych. Widzieliśmy pełne zrozumienie w oczach ludzi z Ferrari. Był to 2019 r.. Dziś widać, ile czasu zajmuje firmie, nawet tak elitarnej jak Ferrari, odwrócenie trendu. Z wielką satysfakcją spoglądam dziś na wnętrze najnowszego modelu, który powraca do mechanicznych przycisków, przełączników i pokręteł. Rozwiązanie to stoi w kontrze do dominującego w segmencie samochodów elektrycznych trendu opierania obsługi niemal wyłącznie na ekranach dotykowych. Producent wskazuje, że fizyczne elementy sterujące umożliwiają obsługę bez odrywania wzroku od drogi.
Czytaj więcej
Mercedes-AMG oficjalnie potwierdza zakończenie produkcji czterocylindrowego C 63. Kontrowersyjna hybryda plug-in zostanie zastąpiona przez model C...
Kierownica ma uproszczoną, trójramienną konstrukcję, inspirowaną historycznymi rozwiązaniami stosowanymi w Ferrari w latach 50. i 60. Wykonana jest z aluminium pochodzącego w całości z recyklingu. Cała konstrukcja składa się z 19 elementów obrabianych metodą CNC i jest lżejsza od standardowych kierownic stosowanych dotychczas przez markę.
Ferrari Luce
Warstwowy zestaw wskaźników OLED
Zestaw wskaźników zamontowano na kolumnie kierownicy, dzięki czemu porusza się on razem z nią. Jest to pierwsze takie rozwiązanie w seryjnym Ferrari. Konstrukcja wykorzystuje dwa nakładające się panele OLED, opracowane we współpracy z inżynierami Samsung Display. Wycięcia w górnym panelu pozwalają na prezentację informacji z drugiego ekranu, tworząc efekt warstwowy. Grafika interfejsu inspirowana jest klasycznymi zegarami Veglia i Jaeger z połowy XX wieku. Celem projektantów była możliwość odczytu informacji „jednym spojrzeniem”.
Ferrari Luce
Premiera rozłożona na etapy
Technologię napędową Ferrari Luce zaprezentowano po raz pierwszy w październiku 2025 r. w nowym obiekcie e-building w Maranello. Prezentacja wnętrza i interfejsu stanowi drugi etap komunikacji modelu. Ostateczna premiera nadwozia zaplanowana jest na maj 2026 r. we Włoszech.