Polityczna i branżowa debata wokół decyzji rządu w Berlinie o przywróceniu podatku lotniczego do poziomu sprzed 2024 roku nabiera intensywności - pisze portal Reise vor-9. Koalicja CDU/CSU i SPD zapowiedziała, że zmiana wejdzie w życie 1 lipca 2026 roku, co - według wyliczeń - przyniesie branży lotniczej około 350 milionów euro oszczędności. Jednocześnie planowane jest obniżenie kosztów kontroli ruchu lotniczego i redukcja opłat o łącznie ponad 10 procent do 2029 roku.

Czytaj więcej

Niemiecki rząd podniósł podatek - drożeją wycieczki. Branża turystyczna protestuje

Unia Europejska: Ceny biletów muszą spaść

Polityk CSU Stephan Stracke oczekuje, że kiedy linie lotnicze zapłacą mniej podatku, obniżą automatycznie ceny biletów. W rozmowie z „Bild am Sonntag” zaapelował szczególnie do Lufthansy o „wyraźne obniżki” i przywrócenie połączeń wcześniej usuniętych z rozkładów lotów. Stracke podkreślał, że pasażerowie odczują skutki ulgi jeszcze przed startem sezonu letniego 2026 rplu, tak aby wakacje stały się tańsze.

Zieloni: Szkodliwa dla klimatu i społecznie niesprawiedliwa decyzja

Przewodnicząca klubu parlamentarnego Zielonych, Katharina Dröge, ostro skrytykowała planowaną obniżkę podatku, argumentując, że w czasie gdy rośnie cena abonamentu kolejowego w Niemczech (chodzi o program dofinansowania przejazdów pociągami regionalnymi w kraju), a obciążenia dla codziennych dojazdów są coraz większe, dopłaty do lotnictwa stanowią „fatalny sygnał”.

Jej zdaniem ruch ten rozszerza dotacje szkodliwe dla środowiska i podważa wiarygodność niemieckich ambicji klimatycznych.

Branża turystyczna: Ulga to większa dostępność podróżowania

Po stronie zwolenników zmian stoi m.in. Albin Loidl, prezes Deutscher Reiseverband (DRV). Jak podkreśla, wycofanie podwyżki to „ważny krok, by utrzymać podróże w zasięgu finansowym przeciętnej rodziny”.

Czytaj więcej

Zderegulować, zmniejszyć podatki, obniżyć koszty – upomina się branża turystyczna

Dla czteroosobowego gospodarstwa domowego podatek lotniczy mógł oznaczać dodatkowe koszty sięgające 300 euro. Loidl zwraca uwagę na kluczowe znaczenie lotnictwa dla turystyki i gospodarki, wskazując na setki tysięcy miejsc pracy i rolę połączeń międzynarodowych dla biznesu. Zaznacza również, że niższe opłaty w zakresie kontroli ruchu i bezpieczeństwa to sygnał wzmacniający pozycję Niemiec jako miejsca przesiadek w ruchu lotniczym.

Loidl podkreśla jednak, że realny postęp wymaga intensywnego wsparcia przez państwo produkcji e-paliw. Jego zdaniem unijne regulacje nie zapewnią odpowiedniej podaży, a decyzja o rezygnacji z krajowego obowiązku stosowania przez lotnictwo częściowo paliw syntetycznych była uzasadniona.

Nie wszyscy z branży podzielają entuzjazm

Ralf Hieke, właściciel biura podróży i wiceprezes organizacji zrzeszającej touroperatorów i agentów turystycznych DRV, uważa, że polityka zbyt mocno koncentruje się na podatkach, ignorując prawdziwy problem: skoki cen spowodowane sezonowością i szkolnymi kalendarzami. Podkreśla, że podróżujący poza okresami wakacyjnymi już dziś oszczędzają znacząco.

Czytaj więcej

Rząd Niemiec odciąży biura podróży. Będą mniej płacić na bankrutów

Hieke apeluje też do linii lotniczych i biur podróży o modyfikowanie modeli cenowych, co łagodziłoby ekstremalne różnice między sezonem a okresem małego popytu.

Jako alternatywę dla finansowania ulg podatkowych sugeruje większe opodatkowanie lotów luksusowych - pomysł, który powraca w debacie publicznej przy okazji konferencji klimatycznych, na które część polityków i działaczy przylatuje prywatnymi odrzutowcami.

Obniżenie podatków niemieccy politycy obiecywali branży lotniczej i turystycznej w kampanii wyborczej 2024 roku. Postulowali to przedsiębiorcy wskazując, że niemieckie linie lotnicze przestają być konkurencyjne dla przewoźników lotniczych z innych krajów.