Reklama

Jarosław Myjak: W sprawie UPA powróćmy do tajnego porozumienia Duda-Zełenski

Obsługiwanie emocji społecznych przez polityków niezbędne jest w perspektywach wyborczych. Pełne uleganie emocjom mas bywa jednak skuteczne krótkoterminowo – pisze Jarosław Myjak, adwokat i menedżer.
Andrzej Duda i Wołodymyr Zełenski

Andrzej Duda i Wołodymyr Zełenski

Foto: PAP

Decyzja prezydenta Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce specjalnej imienia „Bohaterów UPA” wzburzyła polską opinię publiczną. Nawet posłanka Anna Maria Żukowska z Lewicy napisała, że Ukraina wymierzyła nam policzek i naruszyła polskie poczucie prawdy historycznej. Prezydent Nawrocki zapowiedział odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego, Konfederacja zażądała cofnięcia Europejskiego Orderu Zasługi. Asertywnie wymierzyliśmy więc Ukrainie drugi policzek, siarczysty. Dalszy bieg wydarzeń do popołudnia 5 czerwca zapowiadał pojedynek na eskalację. Byłoby to niezmiernie niebezpieczne, gdyby Polacy przekonani zostali, że to cynicznie przygotowana potwarz. A Ukraińcy poczuli „Der Dolchstoß” – cios w plecy ze strony dotychczasowego sojusznika. Zełenskiemu nie pozostałoby nic innego, niż eskalować dalej. I tak bez końca.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji "Rzeczpospolitej".

Oprócz rzetelnego i obiektywnego źródła najważniejszych informacji z Polski zyskujesz roczny dostęp do The New York Times w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama