Z tego artykułu dowiesz się:
- Co Donald Trump mówił w ostatnim czasie na temat rozmów z Iranem?
- Jaka jest liczba ofiar wojny z Iranem oraz bombardowań, przeprowadzonych w Libanie przez Izrael?
- Jaki wpływ wojna USA i Izraela z Iranem ma na światowe rynki ropy naftowej?
Rozmówcy agencji, przedstawieni jako trzej wysocy rangą urzędnicy izraelscy, zastrzegli sobie anonimowość. Według nich jest mało prawdopodobne, by Iran zgodził się na żądania Stanów Zjednoczonych w ramach ewentualnej nowej rundy negocjacji.
Wśród prawdopodobnych warunków strony amerykańskiej mogłyby znaleźć się żądania dotyczące ograniczenia irańskiego programu jądrowego oraz programu pocisków balistycznych.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump twierdzi, że już toczą się negocjacje w sprawie zakończenia wojny. Iran czuje się wzmocniony, Izrael zaniepokojony. Na s...
Możliwe porozumienie między Waszyngtonem a Teheranem?
W poniedziałek premier Izraela Beniamin Netanjahu powiedział, że według Donalda Trumpa istnieje szansa na „wykorzystanie potężnych osiągnięć IDF (Sił Obronnych Izraela – red.) oraz wojsk amerykańskich w celu osiągnięcia celów wojny w drodze porozumienia”, które zabezpieczy „żywotne interesy” Izraela i USA.
W ostatnim czasie amerykański prezydent wyrażał różne stanowiska odnośnie rozpoczętej 28 lutego przez USA i Izrael wojny z Iranem. W piątek Trump ocenił, że wojna „zmierza ku końcowi”, jednak następnego dnia postawił Teheranowi 48-godzinne ultimatum i ogłosił, że jeśli Iran nie odblokuje Cieśniny Ormuz, wojska amerykańskie zbombardują irańskie elektrownie. Iran zapowiedział, że w odpowiedzi uderzy w obiekty systemu energetycznego oraz w stacje desalinacyjne (stanowiące źródło wody pitnej) w państwach, na terenie których znajdują się bazy USA.
W poniedziałek Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone i Iran przeprowadziły „dobre i owocne rozmowy”, które dotyczyły „całkowitego zakończenia działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie”. Poinformował, że na tej podstawie polecił sekretarzowi obrony Pete'owi Hegsethowi odroczyć ataki na irańskie elektrownie o pięć dni, „pod warunkiem powodzenia prowadzonych rozmów”.
Budynek mieszkalny w Teheranie, poważnie uszkodzony w ataku przeprowadzonym w ramach wojny USA i Izraela z Iranem
Irańskie media państwowe zaprzeczyły, by doszło do jakichkolwiek rozmów – bezpośrednich i pośrednich – na linii Waszyngton-Teheran. „Prezydent USA cofa się po zdecydowanym ostrzeżeniu otrzymanym od Iranu” – przekonywała miejscowa telewizja. Według Irańczyków, Trump wycofał ultimatum po irańskim ostrzeżeniu ws. ataków na cele w sprzymierzonych z USA państwach regionu.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Czy Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy z Iranem?
„Przy takim sposobie prowadzenia wojny psychologicznej ani Cieśnina Hormuz nie wróci do stanu przedwojennego, ani nie dojdzie do uspokojenia na rynkach energetycznych” – pisała agencja Tasnim. Jednak według innej irańskiej agencji, Mehr, podejmowane są inicjatywy, które mają zredukować napięcia. Według portalu Axios, w roli pośredników między USA a Iranem występują Turcja, Egipt i Pakistan. Przedstawiciele tych państw mieli spotykać się ze Steve'em Witkoffem, specjalnym wysłannikiem Trumpa ds. Bliskiego Wschodu, a także z ministrem spraw zagranicznych Iranu Abbasem Aragczim.
W poniedziałek Donald Trump w rozmowie z dziennikarzami przekonywał, że USA i Iran osiągnęły „główne punkty porozumienia”. – Oni bardzo chcą zawrzeć porozumienie, my też chcemy – mówił. Kilka godzin później amerykański prezydent powiedział w Memphis o „bardzo, bardzo dobrych rozmowach” z Iranem. – Iran ma jeszcze jedną szansę, by zakończyć swoje groźby wobec Ameryki i naszych sojuszników. Mamy nadzieję, że z niej skorzysta – stwierdził.
Czytaj więcej
Reżim ajatollahów nie traci nadziei, że pozbędzie się USA z regionu. Dla krajów z drugiej strony Zatoki Perskiej byłoby to egzystencjalnym zagrożen...
Tymczasem wojska amerykańskie i izraelskie wciąż bombardują cele w Iranie. We wtorek po południu napłynęły doniesienia o eksplozjach w środkowej i zachodniej części Teheranu. Wybuchy odnotowano także w mieście Isfahan, trzecim co do wielkości mieście Iranu, położonym w środkowej części kraju. IDF podało, że celem wtorkowej fali ataków były irańskie „zakłady produkcyjne”. Siły Izraela kontynuują również bombardowania na terenie południowego Libanu.
We wtorek rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Pakistanu Tahir Andrabi powiedział Al-Dżazirze, że Islamabad jest gotów zorganizować rozmowy między USA a Iranem, o ile strony konfliktu wyrażą na to zgodę.
Według Al-Dżaziry, do tej pory w wojnie USA i Izraela z Iranem zginęło ok. 1500 osób w Iranie, ponad 1000 w Libanie, 61 w Iraku i 18 w Izraelu. Śmierć poniosło co najmniej 13 amerykańskich żołnierzy. Liczba rannych w Iranie zbliża się do 19 tys., w Izraelu przekroczyła 4,6 tys., a w Libanie 2,5 tys. Ofiary śmiertelne lub obrażenia u cywilów odnotowano także w innych państwach regionu, m.in. na ziemiach palestyńskich, w Kuwejcie, Bahrajnie, Syrii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej i Omanie.
Obecność wojskowa USA na Bliskim Wschodzie
Wzrost cen ropy po ataku USA i Izraela na Iran. Blokada Cieśniny Ormuz
Wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem trwa 3,5 tygodnia. Wojska amerykańskie i izraelskie regularnie bombardują cele w Iranie. Armia irańska, która nie ma możliwości dosięgnięcia celów w USA, przeprowadza uderzenia odwetowe na Izrael, amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie oraz na państwa arabskie, sprzymierzone z USA. Iran wprowadził też blokadę Cieśniny Ormuz – szlaku morskiego, kluczowego dla transportu ropy eksportowanej przez kraje rejonu Zatoki Perskiej.
W normalnych warunkach przez Ormuz przechodziło ok. 20 proc. ropy transportowanej drogą morską i 30 proc. transportowanego w ten sposób gazu. W wyniku rozpoczętej przez Waszyngton i Tel Awiw wojny doszło do skokowego wzrostu cen ropy (podrożała ona o ok. 50 proc., a jej cena zbliżyła się do poziomu 120 dol. za baryłkę). Gdy wojska USA i Izraela rozpoczęły bombardowania, Iran zagroził, że doprowadzi do wzrostu ceny ropy nawet do poziomu 200 dol. za baryłkę.