Sytuację na rynku wtórnym analizuje Marcin Drogomirecki, ekspert rynku nieruchomości Grupy Morizon-Gratka. – Zmiany ofertowych cen mieszkań w listopadzie w ujęciu miesięcznym mieściły się w granicach 1 proc. w górę lub w dół – wskazuje.

Czytaj więcej

Używane mieszkania wróciły do łask kupujących

Mieszkań szukało mniej klientów

Licząc rok do roku, w dziewięciu z 12 analizowanych miast ceny mkw. mieszkań wzrosły – od 0,7 proc. w Krakowie, do 5,5 proc. w Bydgoszczy. Nieznacznie niższe niż przed rokiem były średnie ceny mieszkań w Warszawie i Łodzi – o 0,4 i 0,7 proc., odpowiednio.

Jak ocenia Marcin Drogomirecki, listopad tradycyjnie już upłynął pod znakiem postępującego spowolnienia na rynku sprzedaży mieszkań. – Grono klientów poszukujących mieszkania oraz ich aktywność systematycznie malały już od końca października. W porównaniu z wrześniem, który zaznaczył się wyraźnym ożywieniem, w listopadzie osób zainteresowanych znalezieniem optymalnej oferty było o ponad 20 proc. mniej – szacuje analityk.

Foto: mat.prasowe

Drogomirecki zaznacza, że wyraźny spadek popytu i rosnący wybór ofert mieszkań jak dotąd nie przekładają się na spadki średnich cen ofertowych mieszkań. – Licząc miesiąc do miesiąca, te zdają się nadal pozostawać stabilne – wahają się maksymalnie o 1 proc. w górę lub w dół. Ale w ujęciu rok do roku w większości analizowanych miast ceny ofertowe poszły w górę – mówi ekspert. – To nieoczywiste zjawisko jest wynikiem wprowadzania na rynek sprzedaży coraz większej liczby stosunkowo nowych mieszkań, których właściciele liczą nie tylko na zwrot ceny, za jaką je nabyli na rynku pierwotnym i nakładów, jakie ponieśli na ich wykończenie i wyposażenie, ale też na zysk. Wśród wyżej wycenianych ofert sprzedaży mieszkań nie brakuje kupowanych w ostatnich latach na fali wzmożonego popytu inwestycyjnego, z myślą o wzroście wartości oraz czerpaniu dochodów z najmu. Wyhamowanie wzrostu cen oraz ochłodzenie popytu na rynku najmu, skutkujące trudnościami ze znalezieniem najemców, sprawiają, że część właścicieli decyduje się na wycofanie kapitału ulokowanego w nieruchomościach.

Czytaj więcej

Czy będą kolejki u notariuszy

Klienci mają duży wybór

Zdaniem Marcina Drogomireckiego ani końcówka tego roku, ani początek nowego nie przyniosą istotnych zmian na rynku mieszkaniowym. – Do ostatnich dni grudnia finalizowane będą transakcje zainicjowane w tym roku, a zwłaszcza te, które ze względu na sztywne terminy przepisów podatkowych muszą być zrealizowane przed jego końcem – mówi.

Jak dodaje, mimo obniżek stóp procentowych korzystnie wpływających na wysokość oprocentowania i dostępność kredytów hipotecznych na rynku wtórnym nie widać zwiększonego napływu klientów. – Ci, którzy decydują się na rozpoczęcie poszukiwań, mają dziś dostęp do szerokiej oferty sprzedaży mieszkań używanych, jak i nowych – gotowych do odbioru oraz znajdujących się w fazie budowy – mówi Marcin Drogomirecki.

Czytaj więcej

Kupić czy wynająć? Może kupić, żeby wynająć?

Ekspert zaznacza, że duża podaż i ustabilizowanie się popytu wpływają na wydłużenie czasu sprzedaży nieruchomości. – To sprawia, że ceny, po których zawierane są transakcje, zwykle odbiegają w dół od pierwotnie oczekiwanych przez sprzedających – podkreśla.