Z tego artykułu się dowiesz:
- Co wpłynęło na wzrost sprzedaży mieszkań w listopadzie
- Dlaczego jawność cen mieszkań i promocje są istotne na rynku nieruchomości
- Jakie zmiany cen mieszkań odnotowano w poszczególnych miastach
Deweloperzy nie zwalniają tempa. Mimo dwóch długich weekendów w listopadzie sprzedaż mieszkań wzrosła o 8,2 proc. Pomogły akcje promocyjne związane z Black Friday – mówią autorzy barometru cen mieszkań publikowanego przez portal Tabelaofert.pl.
Czytaj więcej
Zniżki cen mieszkań wahają się od 5 do 15 proc. Deweloperzy kuszą też elastycznymi harmonogramami płatności, dają rowery elektryczne i projekty wnę...
Jawność cen mieszkań a promocje
Z analiz wynika, że średnia cena typowego mieszkania w dziesięciu największych miastach spadła symbolicznie o 0,02 proc. – W cennikach przeważały jednak podwyżki – zaznaczają analitycy. Wzrosły ceny 11,9 proc. lokali, spadły – 6,1 proc. To największa dysproporcja od co najmniej 12 miesięcy.
Jak wyjaśniają autorzy barometru, wyjaśnienie kryje się w nowej podaży: do sprzedaży trafiło więcej tańszych mieszkań (4,7 proc. całkowitej oferty) niż tych droższych (3 proc.).
– Po wejściu w życie ustawy o jawności cen i w okresie Black Friday wielu deweloperów woli pokazywać wyższą cenę katalogową i komunikować atrakcyjny rabat, zamiast od razu oferować niższą stawkę – komentuje Robert Chojnacki, wiceprezes i założyciel portalu Tabelaofert.pl. – Dlatego same zmiany w cennikach nie muszą oznaczać, że mieszkania realnie drożeją. Dla kupujących kluczowa jest ostateczna cena po rabacie – podkreśla.
Jak zmieniały się ceny nowych mieszkań w miastach
Tym razem na czele wzrostów znalazło się Trójmiasto – średnia cena mkw. nowego mieszkania wzrosła w ciągu miesiąca o 1,2 proc. Podwyżki odnotowano także w Lublinie (0,75 proc.), Łodzi (0,6 proc.), Szczecinie (0,5 proc.), Krakowie (0,45 proc.), Warszawie (0,4 proc.) i w Bydgoszczy (0,2 proc.).
Spadki cen nowych mieszkań odnotowano we Wrocławiu (o 2,9 proc.), Poznaniu (1,2 proc.) i w aglomeracji śląskiej (o 0,4 proc.). – Wynikały one wyłącznie z wejścia do sprzedaży tańszych inwestycji, a nie z przecen na oferowanych już osiedlach – zaznaczają autorzy barometru.
Czytaj więcej
Zbliżający się okres Black Friday sprzyja akcjom promocyjnym także na rynku mieszkań. W dobie jawności cen deweloperzy ostrożniej podchodzą do spek...
Ewa Palus, główna analityczka portalu Tabelaofert.pl, podkreśla, że listopadowe dane dobrze pokazują, że rynek trzeba analizować lokalnie. – We Wrocławiu, Poznaniu czy aglomeracji śląskiej spadki średnich cen mieszkań wynikają głównie ze struktury oferty – zwraca uwagę. – Do sprzedaży trafiło więcej tańszych mieszkań, ale cenniki w już prowadzonych inwestycjach były w dużej mierze stabilne – komentuje ekspertka.
Efekty wysokiej bazy w Krakowie
W ujęciu rocznym mieszkania nadal są droższe – średnio o 3,3 proc. Nowe lokale najmocniej podrożały w Trójmieście (o 9,2 proc. rok do roku), Bydgoszczy (o 7,8 proc.) i aglomeracji śląskiej (o 7,1 proc.). Na tym tle wyróżnia się Kraków. To jedyne z analizowanych miast ze spadkiem średniej ceny mkw. nowych mieszkań w skali roku – o 2,3 proc.
– W Krakowie widać efekt wysokiej bazy z poprzednich lat oraz mocnej konkurencji między projektami – mówi Ewa Palus. – Nowa oferta mieszkań częściej pojawia się w mniej prestiżowych lokalizacjach, co obniża średnią cenę mkw. liczoną dla całego miasta - wyjaśnia.
Tańszy kredyt napędza sprzedaż mieszkań popularnych
– W typowej inwestycji ceny rosną wraz z postępem prac na budowie. Na początku klient bierze na siebie większe ryzyko i dłuższy czas oczekiwania, dlatego stawki są niższe – mówi Robert Chojnacki. – Deweloper musi też jak najszybciej osiągnąć wymagany przez bank poziom sprzedaży – zwykle ok. 20 proc. – żeby uruchomić kredyt, więc na starcie często taniej sprzedaje mieszkania, a dopiero później stopniowo podnosi ceny. Listopad jest podręcznikowym przykładem takiego mechanizmu – dodaje.
Wiceprezes podkreśla, że rynek napędzają dziś promocje, co dobitnie pokazują ostatnie dane. – Mieszkania sprzedają się coraz lepiej tam, gdzie deweloperzy są gotowi na realne rabaty i akcje specjalne – mówi Chojnacki. – Widać też, że tańszy kredyt napędza sprzedaż w segmencie popularnym, co może hamować wzrost średniej ceny metra mieszkania, choć ceny większości lokali będą zapewne rosły – prognozuje.
O tańszych inwestycjach mówi także Katarzyna Tworska, dyrektor zarządzająca Rednet24, firmy, która sprzedaje mieszkania deweloperskie. – Na przykład na warszawskiej Białołęce wprowadziliśmy do sprzedaży inwestycję, gdzie w promocji są mieszkania już za niespełna 10 tys. zł za metr. Przy średniej cenie przekraczającej 17 tys. zł takie oferty realnie obniżają średnią cenę w Warszawie, zwłaszcza że nie jest to jedyne nowe osiedle w tej dzielnicy – zauważa Tworska.
Czytaj więcej
Deweloperzy rzutem na taśmę chcą podkręcić tegoroczne wyniki sprzedaży. Teraz kuszą promocjami z okazji Black Friday.
Metodologia
Barometr cen mieszkań portalu Tabelaofert.pl wskazuje średnią cenę metra typowych mieszkań, stanowiących ponad 95 proc. oferty rynku. Z analizy wyłączono mikroapartamenty (czyli lokale, które zgodnie z prawem nie są mieszkaniami). Wyłączono także nietypowe bardzo duże lokale, położone często na ostatnich kondygnacjach, z olbrzymimi tarasami, oraz lokale typu open space. – Z naszej analizy wynika, że pojawienie się większej liczby takich lokali w danej lokalizacji w nienaturalny sposób może wpłynąć na średnią cenę metra, co nie do końca odzwierciedla prawdziwą sytuację na rynku – tłumaczą analitycy.