Reklama
Rozwiń
Reklama

„Można oszaleć. Opowieść o szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie”: Sanktuarium cierpienia

Patrzę na chorych: jedni modlą się z żarliwością, na jaką człowiek zdrowy rzadko umie się zdobyć, wpatrują się w ołtarz z dziecięcą ufnością, zbyt głośno wymawiają nabożne słowa, drudzy stoją obojętnie, wsłuchani w toczące się w nich życie, odległe od realnego, lecz może bliższe temu wiecznemu, nieogarnionemu przez czas ani przestrzeń.
Kaplicę na ternie Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Kobierzynie wzniesiono w latach 1909–

Kaplicę na ternie Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Kobierzynie wzniesiono w latach 1909–1913, razem z resztą zespołu szpitalnego. Zaprojektował ją Antoni Budkowski. Zdjęcie z 1927 r.

Fragment książki Krystyny Rożnowskiej „Można oszaleć. Opowieść o szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Mando, Kraków 2026

Idą wszystkimi dróżkami szpitalnego parku, paradują statecznie w niedzielnych strojach, kierując się w stronę wieżyczek małego kościółka obmytego słońcem. Park znieruchomiał i stał się jakby bardziej przestrzenny. Stare drzewa stoją godniej, przycichły wrony, a budynki z zakratowanymi oknami i ciężkimi drzwiami szczelniej tłumią zamknięte w nich życie. Co jakiś czas z któregoś z pawilonów chorzy wychodzą na ścieżki, które wiodą do szpitalnej kaplicy.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama