Z tego artykułu się dowiesz:

  • Co skłoniło grupę posłów Polski 2050 do opuszczenia partii?
  • Jakie cele ma nowo założony klub Centrum w Sejmie?
  • Jakie wewnętrzne konflikty miały miejsce w Polsce 2050?
  • Jak decyzja o odejściu posłów wpłynęła na funkcjonowanie koalicji rządowej?
  • Kto z ważnych członków opuścił Polskę 2050 i dlaczego?

– Chcemy utworzyć klub parlamentarny, w którym odzyskamy przestrzeń do pracy i realizacji naszych postulatów, które składaliśmy w trakcie kampanii w 2023 roku. To jest niezwykle trudna dla nas decyzja, ale nie widzimy przestrzeni do realizacji tych postulatów w obecnym ugrupowaniu, w obecnym klubie parlamentarnym – mówiła na konferencji prasowej Paulina Hennig-Kloska. Jak mówiła, nowy klub uzyskał 18 deklaracji od parlamentarzystów.

– To z jednej strony brak przestrzeni do dialogu, brak przestrzeni do partnerskiej współpracy. Kiedy gratulowałam Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz po wygranych wyborach, stając obok niej ramię w ramię, powiedziałam, że po czynach nas poznają, że tak naprawdę nie słowa, a czyny zadecydują o tym, czy uda nam się zakopać rowy, które powstały w trakcie kampanii wyborczej. Czy uda nam się wypracować z powrotem w klubie parlamentarnym, ale też z całej partii jedność. Czy te zbyt daleko idące słowa i niektóre czyny uda się zapomnieć? Niestety pierwsze tygodnie wcale nie wskazują na to, by cokolwiek miało się zmienić. W minioną sobotę odbyliśmy Radę Krajową, w trakcie której klub został pozbawiony podmiotowości. Jednoosobowe decydowanie o losach klubu parlamentarnego przez panią przewodniczącą to nie jest styl pracy, na który jesteśmy w stanie się zgodzić – dodała.

Hennig-Kloska mówi o nowym klubie i koalicji rządowej

Hennig-Kloska podkreśliła, że osoby, które głosowały za przyjęciem uchwały „dobrze wiedziały, co czynią”. – Wielu parlamentarzystów już w sobotę powiedziało, że to jest styl pracy, którego nie są w stanie zaakceptować – kontynuowała.

Zadeklarowała, że nowy klub będzie „lojalnym członkiem koalicji 15 października”. – To jest dla nas niezwykle ważne, by przestać być wewnętrzną opozycją tej koalicji. Jesteśmy jej członkiem, podmiotowym uczestnikiem i to jest niezwykle ważne, by zakończyć dyskusje wokół tego, czy koalicja ma trwałe fundamenty, by dalej funkcjonować. Umówiliśmy się z naszymi wyborcami na to, że przez cztery lata będziemy lojalnie pracować właśnie w koalicji tych ugrupowań, które dzisiaj tworzą większość rządową i nie mamy już przyjemności tłumaczyć się z różnych herbat i rozmów, o których państwo słyszycie – powiedziała.

Joanna Mucha: Bardzo żałuję, że tak się ona kończy

Przed konferencją decyzję o odejściu z partii ogłosiła Joanna Mucha. „Podjęłam decyzję o rezygnacji z członkostwa w partii Polska 2050 Szymona Hołowni i w klubie parlamentarnym. Pozostanę posłanką niezależną. Dziękuję moim koleżankom i kolegom z partii za pięć lat wspólnej pracy. Bardzo żałuję, że tak się ona kończy.” – napisała na X.

O sytuacji w partii mówiła w środę rano w rozmowie z TVN24 ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska. – W momencie, gdy tak naprawdę nie ma woli do współpracy, a przyjmuje się jakieś uchwały kagańcowe, które mają mrozić ludzi, zabierać im możliwość decydowania o sobie, to niestety wypycha się ich do takich decyzji, co widać po ostatnich godzinach i dniach – powiedziała odnosząc się do decyzji posłów, którzy już ogłosili odejście z partii. 

Czytaj więcej

Dziś dojdzie do rozłamu w Polsce 2050? „Myślę, że będą decyzje”

Posłowie opuszczają Polskę 2050

Posłowie, którzy odchodzą z Polski 2050 krytykowali przyjętą przez Radę Krajową partii uchwałę zaproponowaną przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, która wzywa m.in. do powstrzymania się od zmian personalnych w organach partii do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca. Zwolennicy odwołania przewodniczącego klubu parlamentarnego Pawła Śliza z zajmowanego stanowiska określili tę uchwałę mianem „uchwały kagańcowej”.

Posłowie mają prawo wyrazić wotum nieufności wobec przewodniczącego, który łamał regulamin – powiedziała posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska, która ogłosiła, że opuszcza partię. Z członkostwa w Polsce 2050 zrezygnowali też jej pierwszy przewodniczący, europoseł Michał Kobosko, oraz Anna Radwan-Röhrenschef, była wiceminister spraw zagranicznych. We wtorek wieczorem o swoim opuszczeniu partii poinformował zaś Paweł Zalewski.

Czytaj więcej

Kolejny polityk odchodzi z Polski 2050. „Jestem wierny obietnicom”

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie wierzyła w rozłam Polski 2050

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” jeszcze kilka dni temu liderka partii przekonywała, że nie dojdzie do rozłamu. – Paulina (Hennig-Kloska – red.) wielokrotnie publicznie mówiła, że w razie wygranej zarekomenduje mnie do Rady Krajowej. Ja deklarowałam to samo i to zrobiłam. Wiceprzewodnicząca mianowana przez Radę Krajową ma bardzo mocny mandat. Nie ma powodów do opuszczenia partii, która działa sprawnie – mówiła.

Czytaj więcej

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz dla „Rzeczpospolitej”: Zamiast pić piwa z Konfederacją trzeba budować wyraziste centrum

– Polska 2050 jako partia była, jest i będzie. Ludzie w całej Polsce są z Polską 2050 i w znakomitej większości nigdzie się nie wybierają. Co więcej, widzę, że dołączają kolejni ludzie – komentowała falę odejść Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.