Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie były główne tematy poruszane podczas inauguracyjnego spotkania Rady Pokoju?
  • Przedstawiciele których państw byli obecni podczas inauguracji Rady Pokoju?
  • Jakie opinie i poparcie wyraził Donald Trump podczas wydarzenia?

Spotkanie miało miejsce w budynku dawnego Instytutu Pokoju Stanów Zjednoczonych, przemianowanego przez administrację na „Donald J. Trump United States Institute of Peace”.

Trump opisywał Radę Pokoju jako ciało o „nieograniczonym potencjale”, które ma szansę stać się „najbardziej znaczącą organizacją międzynarodową w historii”. Podkreślił, że Rada Pokoju to jedna z najważniejszych inicjatyw, w które jest zaangażowany, niosąca ogromne konsekwencje dla świata, i że nigdy wcześniej nie istniała podobna instytucja złożona ze „świetnych przywódców”. Trump wyraził wdzięczność za obecność zebranych, chwalił swój zespół jako najlepszy do radzenia sobie ze skomplikowaną sytuacją w Strefie Gazy i po raz kolejny ogłosił sukcesy w kończeniu wieloletnich wojen w zaledwie dwa dni.

Czytaj więcej

Czy Rada Pokoju ma być Organizacją Narodów Zjednoczonych Donalda Trumpa?

Trump podkreślał też potrzebę szerokiej współpracy międzynarodowej. Przedstawiał Radę jako forum, w którym państwa mogą wspólnie podejmować decyzje dotyczące konfliktów, zamiast działać osobno. Jednocześnie jego wypowiedzi były osadzone w narracji o przywódczej roli Stanów Zjednoczonych – zaznaczał, że to Waszyngton inicjuje działania i ma doświadczenie w negocjacjach pokojowych.

Nacisk na sytuację w Strefie Gazy

W swoim przemówieniu Trump najwięcej miejsca poświęcił sytuacji w Strefie Gazy. Wskazywał na trudności związane z utrzymaniem rozejmu między Izraelem a Hamasem oraz na konieczność połączenia działań politycznych z pomocą humanitarną i odbudową infrastruktury.

Według niego Rada ma pomóc w stabilizacji regionu, m.in. poprzez koordynację finansowania odbudowy i ewentualne działania międzynarodowych sił stabilizacyjnych. W trakcie inauguracji wspominał o deklaracjach finansowych państw i partnerów prywatnych, które mają wesprzeć odbudowę i programy pomocowe.

Czytaj więcej

Sondaż: Polska w Radzie Pokoju Donalda Trumpa? Co o tym sądzą Polacy?

Trump ogłosił też, że Stany Zjednoczone przeznaczą 10 miliardów dolarów na Radę Pokoju, inicjatywę mającą na celu stabilizację Gazy, pomimo ograniczonego wsparcia ze strony demokracji zachodnich.

Trump ogłasza „powszechny entuzjazm” zaproszonych do Rady Pokoju państw

Trump zapowiedział ogłoszenie wpłat od członków Rady przekraczających 5 miliardów dolarów na odbudowę Gazy oraz deklaracje sił wojskowych dla Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych, które mają zapewnić porządek w tym regionie. Podkreślił powszechny entuzjazm – „prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, a pozostali zrobią to wkrótce” – i wizję Rady jako narzędzia do globalnych zmian, poczynając od Gazy.

Czytaj więcej

Sondaż dla „Rzeczpospolitej”: Polacy chcą bardziej stanowczej polityki wobec USA

Spotkanie w siedzibie Instytutu Pokoju zgromadziło przedstawicieli 49 państw, z czego większość jako obserwatorzy, a kilkanaście na szczeblu głów państw lub rządów, w tym Argentyna, Bahrajn, Katar, Kazachstan, Uzbekistan, Indonezja, Egipt, Węgry, czy Kambodża. Niektóre państwa, m.in.  Wielka Brytania, Niemcy i Finlandia, Włochy, Cypr, Grecja czy Polska, wysłały swoich przedstawicieli jako obserwatorów.

Na inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju Trump bardzo wyraźnie wyraził swoje poparcie dla Wiktora Orbána, stawiając Węgry jako przykład kraju, który wykonuje świetną robotę, jeśli chodzi o migrację.

–   Viktor Orbán ma moje całkowite poparcie. Nie wszystkim w Europie się to podoba. Wykonuje świetną robotę, jeżeli chodzi o migrację. Są kraje, które narobiły sobie przez nią problemów. Viktorze, masz moje pełne poparcie – mówił Trump.

Ciepłe słowa skierował też do obecnego na inauguracji Rady Pokoju prezesa FIFA, Gianniego Infantino. 

–   Dali mi swoją pierwszą nagrodę pokojową. Dali mi nagrodę pokojową. Chyba widzieli, że Norwegia mnie oszukała – mówił prezydent USA.

Podczas inauguracji głos zabrali przedstawiciele 13 państw oraz kluczowi członkowie komitetu wykonawczego: sekretarz stanu Marco Rubio, specjalni wysłannicy Trumpa Steve Witkoff i Jared Kushner oraz były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair.

Polskę reprezentował Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta.