Było raczej do przewidzenia, że nie wszystkie zapowiedzi wyborcze Karola Nawrockiego da się łatwo realizować, jak choćby referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej, na które nie zgodził się Senat. Prezydent zaraz jednak zapowiedział ponowne skierowanie swojego wniosku do Senatu, z korektą pytania referendalnego, by uniknąć zarzutów, że to pierwsze mogło być tendencyjne. To taka trochę taktyka husarii, która pod Wiedniem szarżowała raz, a pod Kłuszynem kilka razy – równie skutecznie.
Czytaj więcej
Nie tyle kompetencji prawniczych, które każdy sędzia SN ma, ale waleczności należy oczekiwać od pierwszego prezesa Sądu Najwyższego w tych trudnych...
Ile ustaw zawetował prezydent Karol Nawrocki?
Nie inaczej jest z demonizowanymi przez obóz rządzący wetami. Dość powiedzieć, że na 211 ustaw prezydent sięgał po weto 33 razy, w tym przy niektórych propozycjach dwukrotnie, ponieważ przedstawiano mu projekty niemal niezmienione, jakby miał w ciągu kilku tygodni zmienić zdanie na temat ustawy, z którą zasadniczo się nie zgadzał.
Na pierwszorzędną rolę prezydenta dla pozycji Polski wskazują jego relacje z prezydentem USA, Donaldem Trumpem, oraz jego najnowsza decyzja o wszczęciu procedury odebrania prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego. Ma ona pokazać, że wymagamy od naszych sąsiadów, którym Polska i Polacy pomagali i pomagają w czasie rosyjskiej agresji, respektu dla pamięci ich współbraci i przodków pomordowanych na Wołyniu.
Niezależnie od tego, jak ta sprawa się skończy, prezydent jasno wytyczył moralne granice tej sąsiedzkiej współpracy.
Czytaj więcej
Referenda, zwłaszcza ogólnokrajowe, spychane są na margines polskiej demokracji. Czas usprawnić to demokratyczne narzędzie.
Jak zasypać podziały między starymi i nowymi sędziami SN?
Tych kilka przykładów pokazuje znaczenie jasnej postawy głowy państwa, ale także innych liderów. Ot choćby nowy pierwszy prezes Sądu Najwyższego, zapytany przez „Rzeczpospolitą”, jak zasypać podziały między starymi i nowymi sędziami SN, aby mogli wspólnie orzekać, odpowiedział, że to nie problem prawny, lecz bardziej mentalny; że część „starych” sędziów stoi dziś pod ścianą, mając dylemat, co z tym dalej zrobić.
„Zaszli za daleko. Wiedzą, że głową tej ściany nie przebiją, a jednocześnie nie mają odwagi, żeby zrobić krok wstecz i powiedzieć: droga, którą wybraliśmy, jest zła”.
Prezes Kapiński ma za sobą 36 lat sędziowskiego doświadczenia i dopiero w ostatnich latach awansował do Sądu Najwyższego. Nie wiem, czy jego pokolenie sędziowskie go posłucha, ale opinia publiczna otrzymała jasne wskazanie od jednego z najstarszych sędziów, na czym polega sędziowskie zapętlenie.