Badanie przeprowadzono wykorzystując komputerową symulację amerykańskiego rynku pracy stworzoną przez MIT i Oak Ridge National Laboratory (ORNL) – instytucję badawczą Departamentu Energii Stanów Zjednoczonych. Zespół badawczy wyjaśnia, że zdecydowano się na tę metodę, ponieważ tradycyjne mierniki nie są w stanie uchwycić zmian zachodzących na tym rynku w związku z możliwościami, jakie daje AI. Nie są też w stanie przewidzieć tych zmian.
Czytaj więcej
Już czas na nowy Test Turinga, w którym to AI samodzielnie będzie musiała prowadzić rentowny biznes – twierdzą eksperci. Wyścig o stworzenie w pełn...
„Sztuczna inteligencja (AI) przekształca amerykański rynek pracy o wartości ponad 9,4 biliona dolarów, wywołując kaskadowe efekty, które wykraczają daleko poza widoczne sektory technologiczne. Kiedy AI automatyzuje kontrolę jakości w zakładach motoryzacyjnych, konsekwencje tego rozprzestrzeniają się na sieci logistyczne, łańcuchy dostaw i lokalne usługi. Jednak tradycyjne mierniki siły roboczej nie są w stanie uchwycić tych falowych efektów: mierzą one wyniki zatrudnienia po wystąpieniu zakłócenia, a nie tam, gdzie możliwości AI nakładają się na umiejętności ludzkie, zanim krystalizuje się wdrożenie” – czytamy w materiale „The Iceberg Index: Measuring Workforce Exposure in the AI Economy”.
Wirtualna symulacja rynku pracy
Badacze wskazują, że Projekt Iceberg wypełnia tę lukę, wykorzystując Modele Dużych Populacji (Large Population Models) do symulacji rynku pracy w relacji człowiek–AI. W sumie w ramach symulacji stworzono wirtualne odpowiedniki 151 mln pracowników wchodzących w interakcje z różnymi narzędziami AI.
Na potrzeby badania stworzono również Iceberg Index bazujący na umiejętnościach niezbędnych do wykonywania danej pracy. Indeks mierzy wartość wynagrodzenia za umiejętności (zadania), jakie systemy AI mogą wykonywać w ramach każdego zawodu. Indeks odzwierciedla narażenie techniczne, czyli miejsca, w których AI może wykonywać zadania niezbędne w danym miejscu pracy.
Wdrożenie sztucznej inteligencji do IT to wierzchołek góry lodowej
„Analiza pokazuje, że widoczne wdrożenia AI skoncentrowane na IT i technologii (2,2 proc. wartości wynagrodzeń, czyli około 211 miliardów dolarów) stanowi tylko wierzchołek góry lodowej. Zdolność techniczna rozciąga się daleko pod powierzchnią, poprzez automatyzację kognitywną obejmującą usługi administracyjne, finansowe i professional services (11,7 proc., czyli około 1,2 biliona dolarów)” – czytamy. „Tradycyjne wskaźniki, takie jak PKB, dochody i bezrobocie, wyjaśniają mniej niż 5 proc. tej zmienności opartej na umiejętnościach (…)” - wyjaśniają badacze.
Zmiany na rynku pracy związane z AI a działania władz publicznych
Jak podaje CNBC, w realizację projektu zaangażowały się stany: Tennessee, Północna Karolina i Utah. Pomogły one w weryfikacji modelu użytego do symulacji dostarczając własnych danych dotyczących rynku pracy. Władze stanowe wykorzystują również platformę do tworzenia scenariuszy działań politycznych, jakie można podjąć w związku z ekspansją nowej technologii.
„Tennessee było pierwsze, powołując się na Iceberg Index w swoim oficjalnym planie działań dotyczącym siły roboczej AI (AI Workforce Action Plan), opublikowanym w tym miesiącu. Liderzy stanu Utah przygotowują się do wydania podobnego raportu opartego na modelowaniu Iceberg” – informuje CNBC.