Sprawa, w której ZUS wydał niedawno decyzję, dotyczyła przedsiębiorcy prowadzącego usługi spedycji. Zamierzał on ustanowić pełnomocnika do reprezentowania go przed kontrahentami oraz organami podczas swojej nieobecności. Z tego tytułu miał tej osobie wypłacać wynagrodzenie. Pełnomocnictwo miało zostać udzielone pracownikowi, który już jest w firmie zatrudniony na umowie o pracę. Po prostu miały mu zostać powierzone dodatkowe obowiązki. Dodatkowo przedsiębiorca zastrzegł, że pełnomocnictwo będzie mogło zostać w każdej chwili odwołane. Osoba upoważniona otrzymywałaby zapłatę w kwocie stałej,
określonej w zawartym pełnomocnictwie, niezależnej od wykonywanych czynności. Czynności te nie pokrywały się w żadnym zakresie z obowiązkami wynikającymi z umowy o pracę. Zdaniem przedsiębiorcy jest to dopuszczalne. Na tę okoliczność przywołał orzecznictwo sądowe. I tak, SN w postanowieniu z 24 kwietnia 2008 r. (sygnatura akt: II UK 9/08) uznał, że pełnomocnictwo może być wykonywane bez zawierania umowy o pracę czy zlecenia.