Przedsiębiorcy działający transgranicznie już teraz mogą korzystać z formy prawnej w postaci spółki europejskiej (Societas Europaea; dalej: SE). Jednak popularność tej formy jest znikoma. Dość powiedzieć, że obecnie w Krajowym Rejestrze Sądowym zarejestrowanych jest jedynie 14 takich podmiotów. W innych krajach jest niewiele lepiej. Szacuje się, że w całej UE takich spółek jest ok. 3,7-4 tys., z czego jedynie kilkaset prowadzi działalność operacyjną.
– Klasyczna spółka europejska nie przyjęła się w powszechnej praktyce gospodarczej z powodu wielu czynników, w tym złożoności procedur, wysokich kosztów oraz mniejszej elastyczności w porównaniu do krajowych form prawnych. Dodatkowo, możliwość jej założenia jest zasadniczo ograniczona, głównie do spółek akcyjnych posiadających spółki zależne – tłumaczy Wiktor Sobol z kancelarii EY Law.