Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie różnice pokoleniowe wpływają na podejście do oszczędzania?
- Jak cyfryzacja i rozwój technologii wpływają na oszczędzanie wśród pokolenia Z?
- Dlaczego edukacja finansowa może pomóc w zmniejszaniu luki międzypokoleniowej?
Badanie pokazuje, że najmłodsi dorośli rozpoczynają swoje życie finansowe z dużo mniejszymi zabezpieczeniami, głównie dlatego, że są skoncentrowani w najniższych i najbardziej niestabilnych przedziałach dochodowych. Znajduje to odzwierciedlenie w wysokim odsetku młodych respondentów, którzy deklarują, że nie posiadają żadnych oszczędności lub nigdy nie korzystali z lokaty bankowej (39,3 proc. w tej grupie wiekowej).
Pokolenie Z inaczej układa swoje życie finansowe
Jednocześnie pokolenie Z wykazuje coś, czego starsze kohorty mogły nie przejawiać w tak wyraźny sposób w tym samym wieku: gotowość do wczesnego rozpoczęcia oszczędzania, nawet jeśli odkładane kwoty mają charakter symboliczny. W badaniu najczęściej wskazywaną miesięczną kwotą startową dla cyfrowej platformy oszczędnościowej jest przedział 100-500 zł, przy czym opcja ta jest najczęściej wybierana przez osoby w wieku 18-24 lata. Większe możliwości stojące dziś przed pokoleniem Z są dodatkowo wspierane przez czynniki makroekonomiczne, takie jak gwałtowny rozwój bankowości cyfrowej (wzrost liczby użytkowników bankowości mobilnej z 0 do ponad 26 mln) oraz potrojenie majątku gospodarstw domowych w ciągu ostatnich dwóch dekad.
Czytaj więcej
Raport „Finanse Młodych Polek i Polaków” przygotowany przez Autopay na podstawie badania na reprezentatywnej grupie osób w wieku 18-34 lat wskazuje...
– Pokolenie Z jest również najbardziej otwarte na naukę - mówi Michał Piątek, dyrektor generalny i ekspert ds. finansów osobistych w Raisin Polska. – Preferuje proste, szybkie i praktyczne formaty edukacyjne oraz w naturalny sposób korzysta z narzędzi cyfrowych. Dane pokazują, że młodsi respondenci odczuwają więcej entuzjazmu i mniej lęku, gdy myślą o pieniądzach – nie unikają finansów, lecz testują je krok po kroku. Podsumowując: pokolenie Z nie startuje z pozycji finansowej siły, ale robi to z otwartością. Ich wyzwaniem jest zdolność, a nie motywacja. Jeśli zaczną wcześnie, nawet od symbolicznych kwot, mogą znacznie szybciej zmniejszyć lukę międzypokoleniową niż wcześniejsze kohorty.
Polacy późno stają się aktywni finansowo
Badanie, o którym mowa, pokazało też, że Polacy stosunkowo późno stają się aktywni finansowo. Najsilniejsze wskaźniki zaangażowania – najwyższy poziom zgromadzonych oszczędności, największe zainteresowanie inwestowaniem oraz największy apetyt na edukację finansową – koncentrują się w grupie wiekowej 35-44 lata. To moment, w którym kariery zawodowe się stabilizują, dochody rosną, a ludzie zaczynają poważniej myśleć o długoterminowym bezpieczeństwie finansowym. Długofalowe konsekwencje tego zjawiska są jasne: im później ktoś zaczyna oszczędzać, tym trudniej jest zbudować realne rezerwy finansowe.
Dane pozyskane w badaniu pokazują również, że znaczna część społeczeństwa funkcjonuje w warunkach niepewności – szczególnie kobiety, gospodarstwa domowe o niższych dochodach oraz mieszkańcy mniejszych miejscowości. Grupy te częściej deklarują, że ich zarobki są „zbyt niskie”, aby umożliwiały oszczędzanie. Bariery emocjonalne – takie jak niepewność i lęk – w połączeniu z ograniczeniami materialnymi zwiększają ryzyko, że część osób pozostanie w defensywnej postawie finansowej nawet w sytuacji poprawy ogólnych warunków gospodarczych.
Czytaj więcej
Postrzegają awanse na stanowiska średniego szczebla jako zbyt mało płatne i obciążone za dużą odpowiedzialnością. Wolą przejść do innej firmy lub p...
Optymistyczną informacją jest to, że osoby pod koniec trzeciej i na początku czwartej dekady życia wykazują najsilniejszą potrzebę zdobywania wiedzy finansowej. Jeśli to rosnące zainteresowanie zostanie wsparte jasnymi wyjaśnieniami i prostymi narzędziami, dystans między „późnymi” a „wczesnymi” starterami może się znacząco zmniejszyć. Nawet opóźniony start może okazać się skuteczny, jeśli ludzie zrozumieją, jak postawić pierwsze kroki.
– Choć badanie pokazało, że jednym z istotnych czynników decydujących o chęci inwstowania jest majątek, to wyraźnie widać, że bardzo ważną rolę odgrywa też edukacja. Respondenci z wyższym wykształceniem wykazują większą pewność siebie, większą otwartość na platformy cyfrowe oraz silniejszą motywację do zdobywania wiedzy – nawet wtedy, gdy ich dochody nie należą do najwyższych – mówi Michał Piątek. – Reasumując, zamożność zwiększa zdolność do inwestowania, ale edukacja zwiększa pewność, by to robić. Badanie pokazuje, że oba te czynniki mają znaczenie, a najbardziej aktywne zachowania finansowe pojawiają się tam, gdzie się one nakładają.