Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są trendy na rynku najmu mieszkań według analizy Otodomu
- Jak sezonowość wpływa na rynek najmu mieszkań
- Ile kosztuje wynajem mieszkania w polskich miastach
- Jakie są prognozy dla rynku najmu mieszkań
Eksperci portalu Otodom mówią o „trendzie spadającego popytu” na rynku najmu mieszkań. W listopadzie w porównaniu z październikiem liczba kontaktów z oferentami lokali spadła o 15 proc. W ujęciu rocznym odnotowano nieznaczny wzrost – o 2,5 proc.
– Koniec roku na rynku najmu to tradycyjnie okres stagnacji – mówią eksperci Otodomu. – Rok akademicki jest domknięty, relokacje i rekrutacje zwalniają, a część firm odkłada decyzje do stycznia. W tym czasie domowe budżety skupiają się na świętach i urlopach. Mało kto chce płacić kaucję i organizować przeprowadzkę tuż przed końcem roku – dodają.
Czytaj więcej
Rynek przechyla się na stronę najemcy. Inwestorzy, choć boją się zmieniającego się prawa, wciąż uważają nieruchomości za bezpieczną przystań – wyni...
Ile Polacy chcą płacić za wynajem
Otodom analizuje wyszukiwania ofert najmu mieszkań w listopadzie, biorąc pod uwagę maksymalną stawkę, jaką są skłonni płacić najemcy. W Białymstoku największą popularnością cieszyły się lokale z czynszem do 2 tys. zł miesięcznie. Podobnie było w Bydgoszczy i Kielcach. – W Katowicach, Lublinie, Olsztynie, Rzeszowie, Łodzi i Zielonej Górze najczęściej poszukiwano mieszkań dwupokojowych do 2,5 tys. zł. W Poznaniu, Trójmieście, Warszawie i Wrocławiu najpopularniejsze były mieszkania do 3 tys. zł, co w przypadku stolicy oznacza zmianę względem wcześniejszych miesięcy, kiedy największym zainteresowaniem cieszyły się mieszkania do 3,5 tys. zł – podają analitycy serwisu.
Do tego grona miast dołączyły też mniejsze ośrodki, takie jak Szczecin i Opole. To ostatnie miasto jako jedyne odnotowało w listopadzie wzrost oferty.
Średnia ofertowa stawka najmu mieszkań w listopadzie to 3 641 zł – 71 zł za mkw. To dokładnie tyle, ile w październiku. W ciągu roku przeciętny czynsz spadł o 1 proc.
Czytaj więcej:
Po szczytach studenckiego sezonu rynek najmu wraca na normalne tory. Czynsze można negocjować, rabaty sięgają 10 proc. Najlepsze oferty znikają jed...
Pro
Najdroższe mieszkania na wynajem niezmiennie w stolicy
Jak mówią autorzy Otodomu, listopadowe zestawienie średnich cen ofertowych w największych miastach pokazuje utrzymującą się stabilizację cen w skali całego rynku. – Ale lokalnie w niektórych ośrodkach widać delikatną korektę i przesunięcie w stronę wyższych czynszów, zwłaszcza w Olsztynie, Opolu i Kielcach. W przypadku Opola, które jako jedyne miasto w listopadzie odnotowało znaczący wzrost oferty, może to oznaczać, że na rynku pojawiły się lokale o innej strukturze cenowej – tłumaczą analitycy Otodomu.
Najwyższe stawki tradycyjnie utrzymuje Warszawa (ponad 4,9 tys. zł miesięcznie), mimo symbolicznych spadków o 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym. – Za to w ujęciu rocznym spadek na poziomie 3,3 proc. warto już odnotować. Delikatny trend spadkowy w perspektywie miesięcznej widoczny jest też w Białymstoku (minus 2,6 proc.), Lublinie (1,6 proc.), Zielonej Górze (1,7 proc.) i Trójmieście (1 proc.).
Czytaj więcej
Mniej ofert mieszkań na wynajem. W większości miast niższe czynsze niż rok temu. Taki był listopad według analiz portalu GetHome.pl.
– Miasto z najniższymi kosztami wynajmu to Kielce (2 tys. zł), gdzie średnia stawka jest niższa o 1 proc. w porównaniu z 2024 r. Do średniego segmentu cenowego należą m.in. Szczecin (ponad 2,8 tys. zł), Poznań (ponad 2,6 tys. zł), Lublin (ponad 2,5 tys. zł) i Rzeszów (ponad 2,5 tys. zł). Stawki powyżej 3 tys. zł, poza stolicą, obowiązują też w Krakowie, Trójmieście i Wrocławiu – podaje Otodom.
W perspektywie rocznej spadki czynszów Otodom odnotował w ośmiu miastach wojewódzkich – największe w Rzeszowie o 8,7 proc. W Białymstoku stawki najmu poszły w dół o 4 proc. – Największe zaskoczenie to wzrost średniej stawki w Opolu aż o 10 proc. – podają autorzy raportu.
Dużo nowości na rynku najmu
Agata Stachowiak, ekspert rynku nieruchomości portalu Otodom, komentuje, że koniec roku przyniósł przewidywalne spowolnienie na rynku najmu. – Oferta w największych miastach skurczyła się, a aktywność poszukujących mieszkania osłabła – mówi ekspertka. – Z drugiej strony, rynek jest bardzo dynamiczny: mimo mniejszej puli aktywnych ogłoszeń, oferta szybko się w niej wymienia – mamy dużo nowości i wznowień, a także sporo „zamknięć”. Doskonałym przykładem takiego rynku jest Opole, gdzie wzrost oferty o kilkadziesiąt nowych lokali automatycznie oznaczał wzrost średniej stawki najmu aż o 10 proc. rok do roku – wskazuje.
Czytaj więcej:
Tegoroczny wynik sprzedaży nowych mieszkań powinien być wyższy od ubiegłorocznego o ok. 10 proc. Przyszły rok ma być jeszcze lepszy – prognozuje JLL.
Pro
Agata Stachowiak zauważa, że sezonowość mocniej uderza w lokalizacje turystyczne, które w czasie świąt i ferii przełączają się na najem krótkoterminowy. – W większych miastach widać raczej miękką korektę niż gwałtowne ruchy – ocenia ekspertka Otodomu. Jak dodaje, najemcy wciąż preferują dwupokojowe kompaktowe mieszkania. – Rośnie też wrażliwość cenowa – zaznacza Agata Stachowiak. Klienci na wynajem mieszkań chcą wydawać mniej.
– Właściciele pozostają zachowawczy z uwagi na presję kosztową, remonty i związane z nimi ryzyko opóźnień i niepewność regulacyjną. Nastroje najemców mogą być nieco lepsze dzięki stabilności stawek, a nawet lokalnym spadkom, oraz zwiększającemu się standardowi dostępnych w ofercie lokali – mówi Agata Stachowiak.
Czytaj więcej
Nie każdy chce i nie każdy może kupić sobie mieszkanie. Dach nad głową oferuje zdominowany przez osoby prywatne rynek najmu. Budownictwo społeczne...
Koszty utrzymania mieszkań i nowe regulacje
Co czeka rynek najmu w kolejnych tygodniach? – Wraz z początkiem roku spodziewana jest dalsza normalizacja rynku najmu: umiarkowane odbicie popytu, stopniowe uzupełnianie oferty i kontynuacja stabilizacji cen – przewiduje Agata Stachowiak. – Większe różnice będą widoczne między miastami – mniejsze rynki pozostaną bardziej zmienne, duże ośrodki z bardziej zróżnicowaną ofertą będą bardziej stabilne pod względem cen. O tym, jak będzie wyglądać 2026 rok zdecydują koszty utrzymania i remontów, a w szerszym ujęciu ewentualne zmiany regulacyjne, skala najmu krótkoterminowego oraz tempo rekrutacji i relokacji pracowników – podsumowuje.