Reklama

Zaginął kolejny przeciwnik dyktatora Białorusi. Poleciał z Warszawy do Stambułu

W ojczyźnie Anatol Kotau był zaocznie skazany na 12 lat łagrów, mieszkał na stałe w Polsce. Nie wrócił z podróży do Turcji. Po zaginięciu Andżeliki Mielnikawej to już kolejna tajemnicza sprawa w tym roku.

Publikacja: 28.08.2025 04:42

Aleksander Łukaszenko

Aleksander Łukaszenko

Foto: REUTERS/Sputnik/Sergey Bobylev

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Co się dzieje w kontekście zaginięć białoruskich opozycjonistów za granicą?
  • Jakie są metody wykorzystywane przez reżim Łukaszenki do prześladowania przeciwników politycznych?
  • Jakie są konkretne przypadki zaginięć białoruskich opozycjonistów od 2020 roku?
  • Dlaczego niektóre kraje są uważane za niebezpieczne dla białoruskich opozycjonistów na emigracji?
  • Jakie są opinie ekspertów na temat bezpieczeństwa i praw człowieka w kontekście białoruskiej opozycji?

Niewielu współpracowników reżimu Łukaszenki przeszło na stronę protestujących po sfałszowanych wyborach w 2020 roku. Anatol Kotau był jednym z nich. Zaczynał karierę w reżimowym MSZ i przez dłuższy czas pracował w białoruskiej ambasadzie w Warszawie (do 2015 roku). Awansował na stanowisko sekretarza generalnego Narodowego Komitetu Olimpijskiego, na czele którego wówczas stał osobiście Aleksander Łukaszenko. W 2019 roku powierzono mu nawet organizację ważnych dla propagandy dyktatora Igrzysk Europejskich w Mińsku.

Gdy w sierpniu 2020 roku, po sfałszowanych wyborach prezydenckich na Białorusi, wybuchły największe w historii kraju protesty, Kotau był już wiceszefem jednego z wydziałów w administracji prezydenta. Otwarcie potępił brutalną przemoc, jakiej służby dyktatora dopuściły się wobec protestujących. Musiał uciekać za granicę. Schronienie wraz z rodziną znalazł w Polsce. Od tamtej pory w Warszawie angażował się w działalność białoruskiej opozycji demokratycznej.

Aleksandr Łukaszenko - najważniejsze daty

Aleksandr Łukaszenko - najważniejsze daty

Foto: PAP

W ojczyźnie został oskarżony o działalność ekstremistyczną i spiskowanie przeciwko reżimowi. Zaocznie skazano go na 12 lat łagrów.

Reklama
Reklama

Poleciał do Stambułu i zniknął. Co się stało z białoruskim opozycjonistą?

– W czwartek, 21 sierpnia, udał się do Stambułu i od tamtej pory nie mieliśmy z nim żadnego kontaktu. Jego telefony znajdują się poza zasięgiem, nie pojawia się też w sieciach społecznościowych i nie mamy żadnych informacji o tym, co się z nim dzieje – mówi „Rzeczpospolitej” Aleksander Apeikin, szef wspierającej represjonowanych białoruskich sportowców Fundacji Solidarności Sportowej, z którą od kilku lat współpracował Kotau. Jak twierdzi, bliscy opozycjonisty zawiadomili o zaginięciu turecką policję oraz polski konsulat w Stambule. Z prośbą o komentarz w tej sprawie zwróciliśmy się do MSZ, ale w momencie publikacji artykułu odpowiedzi jeszcze nie było.

– Mogło się wydarzyć dosłownie wszystko. Niczego nie można wykluczyć – twierdzi Apeikin.

Czytaj więcej

Trump naciska na reżim w Mińsku. Łukaszenko pójdzie drogą Ortegi?

Białorusin pracował też w jednej z warszawskich firm zajmujących się organizacją eventów. Niezależny białoruski portal Nasza Niwa twierdzi, że miał poprosić pracodawcę o kilka dni wolnych, by załatwić „sprawy prywatne”, a rodzinie powiedzieć, że wyjeżdża służbowo. 

Werbują, zastraszają i organizują zamachy. Jak reżim Łukaszenki prześladuje przeciwników za granicą?

Kotau jest już kolejnym przebywającym w Polsce przeciwnikiem Łukaszenki, który zaginął w tym roku. Pod koniec marca nagle zniknęła Andżelika Mielnikawa, przewodnicząca opozycyjnej Rady Koordynacyjnej Białorusi (parlamentu na uchodźstwie). W tym samym czasie z rachunku zarządzanej przez nią fundacji, która otrzymywała środki z zachodnich instytucji, wyparowało ponad 100 tys. euro. O sprawie jej zaginięcia na łamach „Rzeczpospolitej” pisaliśmy w kwietniu. Wówczas było wiadomo, że udała się do Londynu, a stamtąd wyleciała do Dubaju. Tam jej ślad się urywa.

W międzyczasie jej mąż z dziećmi wyjechał na Białoruś – osobiście potwierdził to białoruskim niezależnym mediom, nie zdradzając miejsca pobytu żony. W maju dziennikarze śledczy z portalu The Insider ujawnili, że Mielnikawa w ostatnich latach spotykała się z funkcjonariuszem białoruskich służb posługującym się fałszywym paszportem. Mieli nawet razem podróżować na Kubę i Sri Lankę.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Od porwania po szpiegostwo – śledztwo w sprawie zniknięcia białoruskiej opozycjonistki

Z naszych informacji wynika, że Prokuratura Krajowa wciąż prowadzi śledztwo w sprawie zaginięcia opozycjonistki, a funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wciąż próbują ustalić aktualne miejsce pobytu Mielnikawej.

– Służby Łukaszenki prowadzą otwartą wojnę z białoruskimi instytucjami demokratycznymi, które działają na terenie Polski czy Litwy. Próbują dyskredytować, szantażują, werbują, zastraszają i nawet organizują zamachy. Jestem wdzięczny, że władze Polski starają się nas wspierać w tak trudnych sytuacjach – mówi „Rzeczpospolitej” Paweł Łatuszka, wiceszef opozycyjnego Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego (rządu na uchodźstwie), a wcześniej białoruski dyplomata i minister kultury.

Służby Łukaszenki prowadzą otwartą wojnę z białoruskimi instytucjami demokratycznymi, które działają na terenie Polski czy Litwy. Próbują dyskredytować, szantażują, werbują, zastraszają i nawet organizują zamachy

Paweł Łatuszka, wiceszef białoruskiego rządu na uchodźstwie (Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego)

Po wyjeździe do Polski Kotau był jednym z jego współpracowników (pracował też pod kierunkiem Łatuszki w ambasadzie Białorusi w Warszawie). – Tylko w tym roku na Białorusi wszczęto 870 spraw karnych wobec mieszkających w Polsce i na Litwie opozycjonistów białoruskich. Reżim prześladuje nas nawet za granicą – dodaje.

Długie ręce Aleksandra Łukaszenki. Które kraje współpracują z Białorusią?

W kwietniu telewizja Biełsat informowała, że w Polsce zaginął opozycjonista Paweł Bialucin (informowała o tym żona mężczyzny). Z kolei w maju białoruska propagandowa stacja ONT pokazała, jak służby Łukaszenki wyprowadzają go w kajdankach z samolotu na lotnisku w Mińsku. Białoruskie KGB wówczas nie zdradzało, w jaki sposób został zatrzymany i w którym kraju. - Osoby, które popełniły przestępstwa, zwłaszcza przeciwko państwu — niezależnie od tego, gdzie się znajdują — będą żyły z myślą, że nadejdzie czas zapłaty – groził przedstawiciel KGB.

Reklama
Reklama

Nie był jedynym przeciwnikiem Łukaszenki, którego białoruskie służby w ostatnim czasie ściągnęły zza granicy. Pod koniec ubiegłego roku w Wietnamie został zatrzymany Wasyl Wieramiejczyk, były ochotnik walczącego po stronie Ukrainy białoruskiego Pułku Kalinowskiego. Tamtejsze władze błyskawicznie przekazały go Białorusi.

Czytaj więcej

Siarhiej Cichanouski: Nie złamali mnie w więzieniu, będę walczył do końca

Znany białoruski prawnik i opozycjonista Aleś Michalewicz ostrzega, że lista krajów, do których mogą podróżować prześladowani w ojczyźnie opozycjoniści, jest niewielka. – W takiej sytuacji w grę wchodzą wyłącznie podróże do USA i państw Unii Europejskiej. Unikałbym wyjazdów do państw WNP, które respektują listę osób poszukiwanych przez rosyjskie MSW. Każdy białoruski śledczy może wpisać do niej dowolnego człowieka prześladowanego w kraju z powodów politycznych. Trzeba unikać też podróży do większości państw azjatyckich – mówi „Rzeczpospolitej” Michalewicz, który w 2010 roku był rywalem Łukaszenki w wyborach prezydenckich.

Turcja ma dziesiątki, a może i setki własnych więźniów politycznych. Tamtejsze służby specjalne współpracują z białoruskimi w kwestii ekstradycji

Aleś Michalewicz, białoruski prawnik i opozycjonista, kandydat na prezydenta Białorusi w wyborach 2010 roku

Uciekł z Białorusi po tym, jak osobiście doświadczył aresztu i tortur. Uważa, że białoruscy opozycjoniści powinni unikać też podróży do Stambułu, mimo że Turcja jest krajem NATO. – Turcja ma dziesiątki, a może i setki własnych więźniów politycznych. Tamtejsze służby specjalne współpracują z białoruskimi w kwestii ekstradycji – twierdzi.

Polityka
Rosja twierdzi, że Ukraina ma otrzymać broń atomową. Padają groźby
Polityka
Amerykanie mają wątpliwości co do sprawności intelektualnej Donalda Trumpa
Polityka
Gen. Walerij Załużny zaatakował Wołodymyra Zełenskiego. Rozpoczął kampanię wyborczą?
Polityka
Polska wchodzi do gospodarczej elity Europy. Hiszpania jest już za nami
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama