Jak już informowaliśmy, na początku marca koalicja rządząca planuje wybrać sędziów na sześć wakatów w Trybunale Konstytucyjnym. Te plany próbuje pokrzyżować PiS, którego posłowie złożyli do TK skargę dotyczącą procedury wyboru sędziów Trybunału. O jej szczegółach pisaliśmy we wtorek na łamach rp.pl.
Czy prezydent odbierze ślubowanie od nowych sędziów TK?
Innym, ale równie istotnym problemem przy obsadzaniu wolnych miejsc w TK jest to, czy kandydaci wskazani przez koalicję rządzącą zyskają akceptację prezydenta Karola Nawrockiego. To on bowiem zaprzysięga sędziów TK, a bez tej formalności ich powołanie może być uznawane za nieważne.
Portal Onet.pl ujawnił, że rządzący zamierzają obejść potencjalną odmowę ze strony prezydenta. W jaki sposób? – Do regulaminu Sejmu należy wprowadzić dodatkowy punkt do procedury związanej z wyborem sędziów TK, a mianowicie, że po wyborze sędziowie wygłaszają oświadczenie na forum izby i wypowiadają rotę ślubowania. I już, nigdzie nikt tego nie zabrania. W ustrojowej formule ślubowania ważniejsze jest to, kto ją składa, a nie to, kto ją przyjmuje – powiedział na łamach prawnik, specjalizujący się w prawie ustrojowym. – Istota odebrania ślubowania polega na tym, żeby je sędziowie TK złożyli, bo w czasie, gdy pełnią urząd, właśnie z przestrzegania roty ślubowania są rozliczani. Złamanie złożonych w tym trybie zobowiązań stanowi podstawę do ich odpowiedzialności dyscyplinarnej. A skoro są wybierani przez konkretny organ, Sejm, to i przed tym organem powinni składać ślubowanie. Dokładnie tak, jak Rzecznik Praw Obywatelskich czy prezes Najwyższej Izby Kontroli – wyjaśnił.
Czytaj więcej
W marcu Trybunał Konstytucyjny ma rozstrzygnąć skargę PiS dotyczącą procedury wyboru sędziów Trybunału. Sprawa ta może zablokować nowe powołania sę...
Dlaczego Trybunał Konstytucyjny utracił możliwość sformowania pełnego składu
Obecnie na piętnaście ustawowych stanowisk w Trybunale Konstytucyjnym zasiada dziewięciu sędziów. Liczba wakatów powiększyła się do sześciu w grudniu po odejściu sędzi Krystyny Pawłowicz i zakończeniu kadencji sędziego Michała Warcińskiego. Tym samym Trybunał utracił możliwość sformowania pełnego składu, bowiem w myśl ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK do rozpoznania sprawy w pełnym składzie potrzebny jest udział co najmniej jedenastu sędziów.
Taki stan rzeczy wynika z faktu, iż od zmiany rządu w 2023 r. Sejm nie wybrał żadnego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, argumentując, że nie chce w ten sposób legitymizować działalności Trybunału w obecnym kształcie. Przypomnijmy, iż kandydatów zgłaszało wyłącznie Prawo i Sprawiedliwość, a Sejm odrzucił kandydatury posła PiS Marka Asta oraz prawnika Artura Kotowskiego.
Od miesięcy o wybór sędziów TK apeluje część środowiska prawniczego. Rychłe obsadzenie wakatów w Trybunale zapowiadał w ostatnim czasie m.in. minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Na opublikowanej przez portal wp.pl nieoficjalnej liście kandydatów do TK znajdują się: sędzia Krystian Markiewicz – przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury; Przemysław Rosati – szef Naczelnej Rady Adwokackiej i członek Trybunału Stanu; prof. Ryszard Balicki – członek Państwowej Komisji Wyborczej; dr hab. Anna Kacprzak (wcześniej Rakowska-Trela) z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Łódzkiego; sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz; konstytucjonalista dr hab. Jacek Zaleśny; dr Tomasz Zalasiński związany z Fundacją Batorego; dr hab. Sławomir Patyra – kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego na UMCS; Krzysztof Urbaniak – radca prawny, konstytucjonalista, profesor Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Czytaj więcej
Na początku marca koalicja rządząca planuje wybrać sędziów na sześć wakatów w Trybunale Konstytucyjnym - wynika z doniesień medialnych. Pojawiła si...