Chodzi o wtorkowe orzeczenie, w którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że nie można skutecznie kwestionować statusu sędziów sądów powszechnych, tylko dlatego, że zostali powołani w wadliwej procedurze z udziałem KRS po 2017 r.
Czytaj więcej
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł we wtorek, że nie można kwestionować statusu sędziów sądów powszechnych, tylko dlatego, że zostal...
Nowy sędzia Trybunału Konstytucyjnego komentuje wyrok TSUE. Systemowy problem neosędziów pozostaje
Wyrok ten skomentował w rozmowie z rzeczpospolitą Krystian Markiewicz, sędzia Trybunału Konstytucyjnego i szef Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury. - Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE potwierdza, że nadal mamy nierozwiązany problem systemowy w polskim sądownictwie i z tego powodu jest to zła wiadomość. Co do zasady orzeczenie to jednak niewiele zmienia. Unijny trybunał stwierdził, że w polskim prawie nie mogą istnieć regulacje, które ograniczałyby badanie prawidłowości powołania sędziego. Tym samym „testy bezstronności” zostały uznane z niezgodne z prawem unijnym – mówi sędzia Markiewicz.
Jak dodaje TSUE potwierdził przy tym, że obecna KRS nie jest organem niezależnym i że jest konieczność systemowego uregulowania w Polsce sytuacji tzw. neosędziów. - Co więcej podkreślono, że dalszy brak całościowych regulacji w tym zakresie może wiązać się z konsekwencjami dla Polski. Stwierdzenie Trybunału, że do wyłączenia sędziego nie wystarczą wyłącznie nieprawidłowości przy jego powołaniu to nic innego jak potwierdzenie tez zawartych w uchwale trzech Izb SN z 2020 r. W żadnym wypadku nie legalizuje to tzw. neosędziów, ani nie uzdrawia ich wadliwego statusu – konkluduje sędzia TK.
Czytaj więcej
Sąd niższej instancji może badać prawidłowość powołania sędziów zasiadających w składzie orzekającym Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego,...
Wyrok TSUE ws. neosędziów. Sama wadliwość powołania nie wystarczy do wyłączenia sędziego
Unijny Trybunał wydał we wtorek orzeczenie odpowiadając na pytanie prejudycjalne Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto. Sąd ten zapytał TSUE jeszcze w 2021 r., czy taki jednoosobowy skład orzekający sądu powszechnego, w którym zasiada osoba powołana na stanowisko sędziego w upolitycznionej procedurze, spełnia unijny wymóg sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy. A gdyby się okazało, że przy obsadzie sądu doszło do naruszenia prawa, to czy ów neosędzia powinien być odsunięty od orzekania z mocy samego prawa, czy też należy rozważyć inne okoliczności konkretnej, rozpoznawanej przez nią sprawy.
W odpowiedzi na to pytanie Wielka Izba TSUE stwierdziła, że nieprawidłowość, której dopuszczono się przy powołaniu sędziego, nie wystarczy sama w sobie, aby stwierdzić, że sędzia ten nie jest niezawisły, ponieważ konieczna jest całościowa ocena wszystkich okoliczności towarzyszących powołaniu tego sędziego. Według unijnego Trybunału udział neoKRS w procedurze powołania sędziego to za mało, żeby wyłączyć tego sędziego.
Wskazano przy tym, że sądy krajowe muszą mieć możliwość kontroli zgodności z prawem procedury powołania oraz sprawdzenia, czy dany sędzia spełnia wymóg niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy.
TSUE we wtorkowym orzeczeniu wskazał też, że Polska powinna ustanowić ramy normatywne pozwalające ocenić – przy uwzględnieniu charakteru i wagi nieprawidłowości popełnionych w trakcie procedury powoływania sędziów – możliwość dalszego wykonywania zadań przez osoby wadliwie powołane na stanowiska sędziowskie.