Karol Nawrocki uważa, że zamieszanie wokół ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest spowodowane brakiem wyjaśnień ze strony Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, dotyczących procedury ich wyboru. 

Karol Nawrocki: Wybrałem dwóch i zaprzysięgłem dwóch

Na pytanie dziennikarzy Kanału Zero, dlaczego w takim razie zdecydował się przyjąć ślubowanie od dwojga sędziów, choć cała szóstka została wybrana w tej samej procedurze, prezydent wyjaśnił, że chodziło o zapewnienie funkcjonowania państwowego organu, jakim jest TK. A dokładnie – uzupełnienie dwóch wakatów, by TK mógł orzekać w pełnym składzie 11 sędziów.

- Zastrzeżenia były do całej szóstki, ale po zważeniu racji podjąłem decyzję, że chcę, żeby Trybunał Konstytucyjny funkcjonował i działał. I wybrałem dwóch i zaprzysięgłem dwóch – mówił prezydent.

Czytaj więcej

Szef kancelarii Nawrockiego: „Do ślubowania tych czworga sędziów nie doszło”

Na pytanie, czy ma uprawnienia do dokonywania takiego wyboru, Karol Nawrocki odpowiedział: - Nie, ale liczyłem, że Sejm mi w tym pomoże i wskaże, który sędzia jest za którego sędziego. Który wygasły etat jest za który. Tego nie dostałem. (...) Ja zostałem zobowiązany, czy też postawiony w sytuacji, gdzie tego wyboru musiałem dokonać sam. Sejm nie wykonał swojego zadania.

Prezydent o „cyrku” w Sejmie i „sędziach raptusach”

Prezydent uważa, że choć nie ma uprawnień do rozstrzygania o legalności wyboru sędziów TK, to ma prawo posiadać pełną wiedzę przed zaprzysiężeniem na temat procedury czy regulaminu. Powołuje się przy tym na wyroki Trybunału Konstytucyjnego, które – jak sam przyznał - nakazują mu przyjęcie ślubowania.

- Prezydent ma przyjąć ślubowanie, ale ma także brać pod uwagę wszystkie kwestie, które są ważne dla funkcjonowania systemu sądowego w Polsce – uważa Nawrocki. I zaraz dodał: - Ja nigdy nie powiedziałem, że nie przyjmę ślubowania od czwórki pozostałych sędziów.

Czytaj więcej

Prezes TK o ślubowaniu w Sejmie: „Nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego”

Sędziów, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie Nawrocki nazwał raptusami. - Czekają na stopnie oficerskie żołnierze, czekają na nominacje profesorowie, czekają  generałowie Wojska Polskiego, Straży Granicznej, Straży Pożarnej. Cała Polska czeka na decyzję prezydenta. Nie chodzi o mnie, chodzi o urząd Prezydenta RP. I w momencie, gdy ja gwarantuję funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, czwórka sędziów nie może poczekać, mimo że nikt z kancelarii prezydenta ani ja nie zapowiedział, że ich nie zaprzysięgniemy – powiedział Karol Nawrocki. Jak dodał,  z całą pewnością do zaprzysiężenia ostatecznie by doszło, gdyby nie „cyrk, który się odbył w polskim w Sejmie".

Odnosząc się do decyzji prokuratora generalnego ws. wszczęcia śledztwa  wobec pracowników Kancelarii Prezydenta RP, którzy mieli doradzić Nawrockiemu, by nie odbierał ślubowań od wybranych przez Sejm sędziów TKprezydent zapewnił, że wszystkie decyzje w tej sprawie podjął sam i bierze za nie pełną odpowiedzialność. - Przecież to jest niepoważne. Minister Żurek przechodzi do kolejnych odcinków tego komediowego spektaklu – skomentował.

Czytaj więcej

Sędziowie TK składają doniesienie do Żurka. „Przestępstwo urzędnicze”

Czy Nawrocki zaprosi czwórkę sędziów do Pałacu Prezydenckiego? „Wszystko w rękach Trybunału”

Prezydent odpowiedział też na pytanie, czy rozważa przyjęcie ślubowania od czwórki pominiętych wcześniej sędziów.  - Konstytucja i cały system prawodawstwa polskiego jest w pewnym sensie bezradny. Bo ja nie wiem, co ma zrobić prezydent, gdy sędziowie TK, nie czekając tak jak wszyscy generałowie, ambasadorowie i inni sędziowie, zaprzysięgli przed notariuszem w polskim Sejmie. Nie mam tej wiedzy. Decyzję w tej sprawie musi podjąć Trybunał Konstytucyjny, którego funkcjonowanie zagwarantowałem, bo jest w nim teraz 11 sędziów.

– Jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna, że mimo tego, że sędziowie przysięgali przed notariuszem w polskim Sejmie, muszą zostać jeszcze raz zaproszeni przez prezydenta i będą zaprzysięgać, to ja to zrobię. Jeśli natomiast uzna, że to, co wydarzyło się w Sejmie jest jednoznaczne z odmową złożenia zaprzysiężenia przed prezydentem, to tego nie zrobię. Wszystko w rękach Trybunału – zapowiedział prezydent.