Rzecznik praw obywatelskich od lat zwraca uwagę, że właściciel lub posiadacz pojazdu, będący sprawcą wykroczenia zarejestrowanego przez fotoradar, nie może w efektywny sposób skorzystać z prawa do obrony. Dzieje się tak, ponieważ zachowując milczenie (poprzez nieprzyznanie się do popełnienia wykroczenia, do czego ma prawo, lub odmowę udzielenia informacji, kto w czasie popełnienia czynu prowadził pojazd) i tak zostanie ukarany z art. 96 § 3 kodeksu wykroczeń – właśnie za tzw. niewskazanie kierującego. 

Dlatego RPO postulował dodanie do art. 96 k.w. nowego § 4, który w sposób jednoznaczny zakazywałby samooskarżania poprzez przesądzenie, że „nie podlega karze z § 3 ten, kto nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, gdy udzielona w ten sposób informacja mogłaby stanowić dowód w postępowaniu w sprawie o wykroczenie przeciwko niemu samemu”.

Czytaj więcej

Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie

Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło ten postulat Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, a ta przedstawiła opinię, z której wynika, iż taka zmiana jest zbędna. W opinii sporządzonej przez prof. Andrzeja Sakowicza, komisja wskazywała, że zgodnie z art. 20 § 3 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczeniach do obwinionego w postępowaniach wykroczeniowych stosuje się odpowiednio m.in. art. 74 § 1 kodeksu postępowania karnego. Z niego zaś wynika, że oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani dostarczania dowodów na swoją niekorzyść.

Taką wykładnię przepisów przyjęto również zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. W odpowiedzi na taką argumentację RPO wskazuje, że praktyka sądów jest odmienna. Tymczasem zdaniem komisji zamiast zmieniać przepisy, rzecznik powinien raczej zwrócić się  do Sądu Najwyższego z wnioskiem o wydanie uchwały w tej sprawie, dzięki czemu można by ujednolicić orzecznictwo. 

RPO nie zgadza się z komisją kodyfikacyjną

RPO nie podziela stanowiska komisji kodyfikacyjnej o braku potrzeby uregulowania wątpliwości orzeczniczych w zakresie art. 96 § 3 k.w.

– Przede wszystkim w praktyce dominuje linia orzecznicza sądów odwoławczych, które nie uznają prawa do obrony właściciela lub posiadacza pojazdu, będącego jednocześnie sprawcą wykroczenia objętego żądaniem uprawnionego organu – odpowiada „Rzeczpospolitej”, prof. Marcin Wiącek.

Jak dodaje, także część przytoczonych w opinii orzeczeń, mających wskazywać na istnienie innej, korzystnej dla obwinionych linii orzeczniczej, albo nie do końca stanowią podzielenie wykładni dokonanej przez TK, albo są wręcz z nią drastycznie sprzeczne (wyrok SO w Piotrkowie Trybunalskim sygn. akt. IV Ka 126/16).

Czytaj więcej

Minister sprawiedliwości nie przepuścił pieszej. „Rzeczpospolita” ujawnia statystyki wypadków

– Przeprowadzona w biurze RPO szczegółowa kwerenda 25 orzeczeń nieuznających prawa do obrony w kontekście art. 96 § 3 k.w. pokazuje, że było jedynie pięć orzeczeń uznających to uprawnienie – wskazuje RPO, który podkreśla, że w opinii komisji kodyfikacyjnej nie podano przykładu orzeczeń nowszych, odwracających trend widoczny do połowy 2024 r., a jedynie te objęte były badanym w biurze RPO okresie. Stąd też postulat uregulowania ww. kwestii pozostaje w pełni uzasadniony.

Zdaniem RPO ujęcie uprawnienia do odmowy składania wyjaśnień wprost w przepisach pozwoliłoby na precyzyjne przedstawienie właścicielom lub posiadaczom pojazdów, jak prezentują się ich uprawnienia procesowe w danym postępowaniu. Ponadto zapobiegałoby to wadliwemu kierowaniu wniosków o ukaranie przez funkcjonariuszy uprawnionych organów, co z kolei zmniejszyłoby obłożenie sądów i koszty publiczne bezzasadnie prowadzonych postępowań. Skorygowałoby również dominującą, wadliwą praktykę orzeczniczą, wpływając na zwiększenie zaufania obywatela do państwa.

Jeden sąd, dwa odmienne podejścia

– Nawet w obrębie tego samego sądu (np. SO w Warszawie) jeden sędzia uznaje brak wskazania danej osoby za dopuszczalne zachowanie w ramach prawa do obrony, a inny nie. Poza sądami odwoławczymi należy też skorygować orzecznictwo sądów rejonowych, które jeszcze bardziej odbiega od standardów konstytucyjnych – wskazuje prof. Wiącek.

Jak zapowiada rzecznik praw obywatelskich, planuje on zwrócić się do prezesów sądów okręgowych z prośbą o podanie statystyk dotyczących spraw z art. 96 § 3 k.w. za lata 2020-2025 i wskazanie przynajmniej pięciu orzeczeń, w których uniewinniono obwinionego z uwagi na rozpoznanie przez sąd odwoławczy korzystania przez niego z prawa do obrony oraz relacji skazań do uniewinnień lub umorzeń postępowania po uchyleniu wyroku skazującego sądu I instancji w ww. sprawach.

Dopiero po uzyskaniu odpowiedzi i w razie braku działań legislacyjnych, RPO rozważy skierowanie do SN wniosku o rozstrzygnięcie rozbieżności w wykładni prawa.

Czytaj więcej

RPO chce ważnej zmiany dla kierowców przyłapanych przez fotoradar