Dziś brak tej suwerenności aż kłuje w oczy. W przetargach na oprogramowanie biurowe dla polskiej administracji wygrany może być właściwie jeden. Jak podaje fundacja Instrat, mimo wymogów prawa o zamówieniach publicznych aż 99 proc. postępowań promuje giganta – Microsoft. Z raportu Sieci Badawczej Łukasiewicz wynika, że nasz import produktów cyfrowych skoczył z ok. 9 mld zł w 2026 r. do niemal 48 mld zł w 2024 r. To jednak problem nie tylko polski, ale całej Unii. W ub. r. tylko cztery największe firmy technologiczne wydały w sumie ponad 30 mln euro na lobbing w Brukseli.