Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wynagrodzenia otrzymali prezesi największych banków w Polsce w 2025 r.?
- Kto zarabia najwięcej, a kto wyraźnie mniej niż konkurencja?
- Jak różnią się płace prezesów w bankach prywatnych od tych w państwowych?
- Jaka jest proporcja między wynagrodzeniem prezesa a zarobkami przeciętnego pracownika?
Już niemal wszystkie banki opublikowały swoje sprawozdania z działalności za miniony rok. To dobry moment, by przyjrzeć się, jak kształtowały się w tym okresie wynagrodzenia członków zarządów. Nasze zestawienie obejmuje wszystkie składowe: wynagrodzenie zasadnicze, dodatkowe świadczenia (np. opieka medyczna), a także premie, bonusy czy nagrody, w tym płatności na bazie akcji.
Najlepiej opłacani prezesi banków w 2025 r.
Zestawienie szefów największych banków o najwyższym uposażeniu otwiera Michał Gajewski, prezes Santander Bank Polska. Jego całkowite wynagrodzenie wyniosło 7,66 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 7 proc. w stosunku do 2024 r. Gajewski od lat znajduje się w czołówce najlepiej opłacanych menedżerów sektora bankowego. Santander BP, którym kieruje od 2016 r., osiąga znakomite wyniki: w 2025 r. zysk netto banku wzrósł o ok. 25 proc., do rekordowych 6,5 mld zł, a instytucja ta utrzymała pozycję trzeciego co do wielkości banku w Polsce pod względem aktywów, mimo pewnych zawirowań związanych ze zmianami właścicielskimi.
Drugie miejsce zajmuje João Bras Jorge, prezes Banku Millennium, z wynagrodzeniem ok. 5,96 mln zł, czyli o 9,5 proc. więcej niż w 2024 r. Portugalski menedżer od lat należy do ścisłej czołówki najlepiej opłacanych bankowców w Polsce, mimo że Millennium plasuje się w drugiej piątce największych banków w Polsce. Na wysoką pensję João Bras Jorge wpływają dodatkowe świadczenia typowe dla zagranicznych menedżerów oddelegowanych do pracy w Polsce (w 2025 r. ten dodatek wyniósł 1,05 mln zł).
Czytaj więcej:
Michał Gajewski, stojący na czele zarządu Santander Bank Polska, już po raz trzeci otwiera ranking najwyżej wycenianych prezesów dużych giełdowych...
Pro
Prywatne banki na czele
Na trzecim miejscu podium stanął Cezary Kocik, prezes mBanku, którego wynagrodzenie wyniosło ok. 5,23 mln zł. To o 35 proc. więcej niż rok wcześniej, ale ten skok wynika z prostego faktu, że Kocik w 2024 r. zasiadał na fotelu prezesa jedynie przez pół roku (do czerwca 2024 r. był wiceprezesem).
Na kolejnym miejscu naszego zestawienia znalazł się Przemek Gdański, wieloletni prezes BNP Paribas BP, którego praca w minionym roku został wyceniona na 4,6 mln zł. Co ciekawe, o ile sam bank poprawił swoje wyniki rok do roku, o tyle wynagrodzenie prezesa okazało się o 4,2 proc. mniejsze. Ze sprawozdania za 2025 r. wynika, że mniejsza o ok. 300 tys. zł była pozycja „wynagrodzenia zmienne wypłacone w roku”.
Piątkę najlepiej opłacanych szefów banków zamyka Michał Bolesławski, który stoi na czele ING Banku Śląskiego od kwietnia 2025 r. i otrzymał 2,38 mln zł. Warto zauważyć, że to relatywnie niski poziom wynagrodzenia jak na ING BSK – poprzedni prezes Brunon Bartkiewicz za pełny rok pracy w 2024 r. dostał 5,38 mln zł.
Czytaj więcej
Najważniejsze osiągnięcia ING Banku Śląskiego za miniony rok to rekordowe 4,6 mld zł zysku, ale też dynamiczny wzrost w głównych obszarach działaln...
Zarobki zarządów w bankach państwowych
Najniższe wynagrodzenia w naszym zestawieniu odnotowano w bankach z udziałem Skarbu Państwa. Prezes Aliora Piotr Żabski zarobił ok. 2,15 mln zł, prezes PKO BP Szymon Midera – 1,88 mln zł, a prezes Pekao Cezary Stypułkowski – 1,66 mln zł. Porównanie dynamiki wynagrodzeń w ich przypadku jest trudne, ponieważ 2025 r. był pierwszym pełnym rokiem ich prezesury.
Trzeba tu zwrócić uwagę, że najniższe płace dotyczą dwóch największych banków w Polsce. PKO BP to lider rynku pod każdym względem – liczby klientów, wartości udzielonych kredytów czy zgromadzonych depozytów Polaków. Bank Pekao zajmuje zaś niekwestionowaną drugą pozycję (przed Santander BP). Dlaczego wynagrodzenia zarządu w tych instytucjach są 2-3 razy niższe niż w tych prywatnych?
Wyjaśnienie kryje się głównie w tzw. ustawie kominowej, która reguluje zasady wynagrodzenia kadry kierowniczej w spółkach kontrolowanych przez państwo. Limity ustawy powodują, że miesięczna pensja zasadnicza prezesa nie może przekroczyć 15-krotności przeciętnej płacy w sektorze przedsiębiorstw. Przykładowo, prezes Midera otrzymał z tego tytułu ok. 1,53 mln zł, czyli ponad dwa razy mniej niż np. szefowie Santander BP czy ING BSK. Zarządy banków z udziałem Skarbu Państwa mogą też otrzymać wynagrodzenia zmienne (przyznawane w formie premii lub nagród), ale ta część też jest zwykle wyraźnie niższa niż w spółkach prywatnych.
Czytaj więcej:
Po wyraźnej poprawie w 2025 r., w tym roku zmiany w statystykach dotyczących udziału kobiet we władzach działających w Polsce firm nie są już tak p...
Pro
Ciekawostką jest, że zdarza się w niektórych bankach, iż wiceprezesi zarabiają więcej niż sam prezes. Tak w 2025 r. było w PKO BP czy Pekao w przypadku wiceprezesów odpowiedzialnych za zarządzanie ryzykiem.
Płace szefów kontra płace pracowników
Łączne płace prezesów ośmiu największych banków w Polsce, jak wynika z naszej analizy, wyniosły w 2025 r. ok. 31,5 mln zł. Średnio daje to 3,94 mln zł rocznie, czyli 328 tys. zł miesięcznie. Czy to dużo czy mało?
To oczywiście względna ocena, ale w porównaniu z największymi bankami świata wciąż stosunkowo niewiele. Dla przykładu, Jamie Dimon, prezes JPMorgan Chase, największego banku w USA, otrzymał w 2025 r. wynagrodzenie w wysokości ok. 43 mln dol. (ponad 170 mln zł), w tym 1,5 mln dol. pensji podstawowej i ponad 41 mln dol. premii oraz nagród zależnych od wyników banku.
W odniesieniu do przeciętnych zarobków pracowników, płace prezesów co do zasady są znacząco wyższe, choć skala tych dysproporcji w Polsce jest mniejsza niż w USA.
Według analiz amerykańskiego związku zawodowego AFL-CIO, w 2024 r. średnia relacja wynagrodzenia prezesa do płacy pracownika w spółkach z indeksu S&P 500 wyniosła 285 do 1. Oznacza to, że przeciętny prezes zarabiał średnio 285 razy więcej niż typowy pracownik. Według naszej uproszczonej analizy, w Polsce „przeciętny” prezes banku dostaje ok. 26 razy więcej niż średnie zarobki w branży finansowej i ok. 32 razy więcej niż mediana wynagrodzeń.