Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany wprowadza projekt ustawy o stażach?
- Na jakich warunkach staże będą prowadzone zgodnie z nowymi przepisami?
- Jakie są potencjalne konsekwencje nowych regulacji dla firm organizujących staże?
- Dlaczego wysokość wynagrodzenia dla stażystów budzi obawy wśród pracodawców?
- Jakie obowiązki względem stażystów będą musieli spełnić organizatorzy praktyk?
Staże często umożliwiają pierwszy kontakt młodych ludzi z rynkiem pracy i są szansą na zdobycie doświadczenia oraz praktycznych umiejętności. Aby spełniły swój cel, konieczny jest jednak dobry program i odpowiednie wsparcie opiekuna.
W tym celu resort rodziny przygotował projekt ustawy o stażach, który ma uregulować ich organizację na otwartym rynku pracy. Celem jest też zapewnienie lepszej ochrony praw stażystów. W jaki sposób? Przykładowo poprzez wyeliminowanie zjawiska bezpłatnych staży i zminimalizowanie ryzyka zastępowania stosunku pracy przez taką formę współpracy.
Czytaj więcej
Rada Ministrów chce transparentności wynagrodzeń i likwidacji luki płacowej w zarobkach pań i panów.
Co rząd przygotował dla stażystów?
Z projektu wynika, że staż zostanie zdefiniowany jako wykonywanie zadań w celu zdobycia wiedzy, umiejętności praktycznych i doświadczenia zawodowego. Ma zostać wprowadzony też obowiązek zawarcia pisemnej umowy stażowej, niebędącej umową o pracę, powołania, wyboru czy mianowania. Od stażysty nie będzie można wymagać wcześniejszego doświadczenia zawodowego w profesji, w której będzie go odbywał. Zakłada się również, że maksymalny okres praktykowania będzie wynosił do sześciu miesięcy.
minimalnie taką kwotę mógłby zarabiać stażysta w 2026 roku
Co ważne, przepisy zobowiążą organizatora praktyki do wypłacania miesięcznego świadczenia pieniężnego dla stażystów. W jakiej wysokości? Minimalna kwota ma być równa 35 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w I kwartale roku poprzedniego. W 2026 r. byłoby to zatem ok. 3136,80 zł brutto (w pierwszym kwartale 2025 r. przeciętne wynagrodzenie wyniosło bowiem 8962,28 zł). Są też inne ograniczenia. Wypłata z tego tytułu nie mogłaby przekraczać wysokości przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. W przypadku stażu w niepełnym wymiarze czasu wysokość stypendium ustalana byłaby zaś proporcjonalnie.
Czytaj więcej
Eksperci sceptycznie oceniają szanse na powszechne publikowanie propozycji pensji już w ofertach o pracę. A nawet jeśli liczba takich ogłoszeń wzro...
Odpłatność za staż może zniechęcić firmy
Zdaniem Katarzyny Kameckiej z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego projekt potwierdził wszystkie obawy, jakie mieli przedsiębiorcy po opublikowaniu jego założeń.
– Powiatowy rynek pracy może nie być zainteresowany stażami ze względu na dość wysoki poziom wynagrodzenia, który trzeba będzie zaoferować – mówi.
Jak zauważa, dla firm, szczególnie z mniejszych miast, to spora kwota.
– Tym bardziej, że mówimy tutaj o osobie, od której żadnego doświadczenia nie możemy wymagać. Co więcej taki praktykant będzie wymagał zaangażowania także innych, bardziej doświadczonych pracowników, którym być może trzeba będzie dodatkowo zapłacić lub odciążyć ich z bieżących obowiązków – dodaje.
Ekspertka przypomina, że stażyście będzie przysługiwał też quasi-urlop. Z projektu wynika, że musi zostać mu przyznany dzień wolny za każde 30 dni kalendarzowych odbywania stażu (w okresie pierwszych 90 dni) i dwa dni wolne za każde kolejne 30 dni powyżej 90 dni.
maksymalnie taką kwotę mógłby zarobić stażysta w 2026 roku
– Skoro te wszystkie wymogi tak bardzo zbliżają umowę o staż do stosunku pracy, to myślę, że wiele firm prędzej zdecyduje się podpisać umowę o pracę na okres próbny – ocenia.
Zdaniem ekspertki, może się to łączyć z wyższymi kosztami, ale jednocześnie z brakiem niepewności, czy spełniło się wszystkie wymogi niezbędne do zatrudnienia stażysty.
– Dodatkowo firma będzie mogła zrekrutować osobę, która jej pasuje, z doświadczeniem. Nawet jeżeli miałoby ono być minimalne. W przypadku umowy o staż będzie to mocno ograniczone – dodaje.
W podobnym tonie wypowiada się Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan.
– Pracodawcy cenią sobie elastyczność. Już prawo pracy nakłada na nich sztywne zasady współpracy z zatrudnionymi. Teraz równie mało elastyczna będzie kooperacja ze stażystami – ocenia.
Jak wskazuje, obecnie, ze względu na niskie bezrobocie, pracodawca nie może wykorzystywać pracowników jak mu się podoba, proponując im np. słabsze warunki.
– Podobnie jest ze stażystami. Dlatego uważam, że zaostrzenie warunków przyjmowania na staż obróci się przeciwko tym, którzy chcieliby z nich skorzystać – ocenia.
Katarzyna Kamecka przypomina również, że procedowana jest unijna dyrektywa dotycząca staży.
– Trudno zatem zrozumieć pośpiech resortu rodziny w tym obszarze. Może się niedługo okazać, że przepisy trzeba będzie zmieniać – dodaje.
Etap: projekt skierowany do konsultacji