U polskich pracodawców trwają intensywne przygotowania związane z wdrażaniem procedur zgłaszania nieprawidłowości. To spore wyzwanie. Nowe przepisy nie są łatwe do interpretacji, a w Polsce do tej pory nie funkcjonowały kompleksowe regulacje dotyczące whistleblowingu. Prace nad polską ustawą zakończyły się ponad dwa lata po terminie wyznaczonym na implementację dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2019/1937 z 23 października 2019 r. (dalej: dyrektywa). Taki stan rzeczy plasuje nas na 27. (ostatnim) miejscu według kolejności państw, które transponowały unijne przepisy (chwilę przed nami prace nad krajową regulacją zakończyła Estonia). W toku prac legislacyjnych nad polską ustawą pojawiło się sporo wątpliwości. Czy nieprawidłowości dotyczące prawa pracy powinny podlegać zgłoszeniom? Czy żołnierz albo funkcjonariusz może być sygnalistą? Do kogo powinny trafiać zgłoszenia zewnętrzne? Do Państwowej Inspekcji Pracy? A może do rzecznika praw obywatelskich? Mimo wielu problemów polska ustawa została uchwalona. Trudno jednak przewidzieć, czy będzie skuteczna. Minie jeszcze trochę czasu, zanim pojawią się pierwsze praktyczne problemy, utrwalone poglądy literatury albo orzeczenia sądów.