Po trzech miesiącach obowiązywania ustawy z 21 maja 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego oraz doskonalenia zasad opracowywania prawa gospodarczego (dalej: ustawa deregulacyjna), zasadniczym pytaniem jest, czy rzeczywiście ograniczyła ona formalizm postępowania przed Krajową Izbą Odwoławczą (KIO). Ustawa deregulacyjna została wprawdzie przedstawiona jako element szerszego procesu ograniczania nadmiernych obciążeń regulacyjnych dla przedsiębiorców, jednak w obszarze zamówień publicznych jej cele sformułowano znacznie precyzyjniej. Jej celem była nie tylko dalsza elektronizacja postępowania odwoławczego przed KIO, lecz również odejście od modelu rozproszonego, opartego częściowo na „procesowej improwizacji” w trakcie toczącego się już postępowania, na rzecz postępowania bardziej uporządkowanego, przewidywalnego i skoncentrowanego na wcześniejszym przygotowaniu sprawy.