Reklama

Deregulacja przed KIO – mniej formalności czy więcej dyscypliny?

Nowelizacja procedury przed Krajową Izbą Odwoławczą uprościła logistykę i zdigitalizowała postępowanie, ale jednocześnie zwiększyła wymagania co do przygotowania sprawy i dyscypliny dowodowej stron.
Deregulacja przed KIO – mniej formalności czy więcej dyscypliny?

Deregulacja przed KIO – mniej formalności czy więcej dyscypliny?

Foto: Adobe Stock

Po trzech miesiącach obowiązywania ustawy z 21 maja 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego oraz doskonalenia zasad opracowywania prawa gospodarczego (dalej: ustawa deregulacyjna), zasadniczym pytaniem jest, czy rzeczywiście ograniczyła ona formalizm postępowania przed Krajową Izbą Odwoławczą (KIO). Ustawa deregulacyjna została wprawdzie przedstawiona jako element szerszego procesu ograniczania nadmiernych obciążeń regulacyjnych dla przedsiębiorców, jednak w obszarze zamówień publicznych jej cele sformułowano znacznie precyzyjniej. Jej celem była nie tylko dalsza elektronizacja postępowania odwoławczego przed KIO, lecz również odejście od modelu rozproszonego, opartego częściowo na „procesowej improwizacji” w trakcie toczącego się już postępowania, na rzecz postępowania bardziej uporządkowanego, przewidywalnego i skoncentrowanego na wcześniejszym przygotowaniu sprawy.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama