Reklama

AI to nie bańka? Analitycy wierzą w boom. Ale część ostrzega przed niebezpieczeństami

Prognozy wskazują, że tempo inwestycji w dziedzinie sztucznej inteligencji będzie jeszcze rosło. Część analityków przekonuje, że dla ponadprzeciętnego boomu na AI jest uzasadnienie – to wyścig zbrojeń, gdzie inwestycje są napędzane potrzebą technologiczną. Inni, że to najniebezpieczniejsza bańka w historii.
AI to nie bańka? Analitycy wierzą w boom. Ale część ostrzega przed niebezpieczeństami

Foto: Adobe Stock

Dynamicznie rosnące inwestycje w sztuczną inteligencję są uzasadnione – przekonują analitycy Goldmana Sachsa, wskazując na mocne fundamenty. Pytanie, kto wygra w tym wyścigu: „first movers”, czy „fast followers”.

Coraz powszechniej pojawiają się opinie o bańce spekulacyjnej, podobnej do tej określanej jako „dot-com”, z którą mieliśmy do czynienia w latach 90. ubiegłego wieku – dzisiejsza nie dotyczy inwestycji w internet, lecz w sztuczną inteligencję, ale pozostałe symptomy pompowania balonika są podobne. Wszechobecny boom na AI oraz wysoki poziom obecnych i zapowiadanych wydatków kapitałowych na tę technologię mogą doprowadzić do jego pęknięcia. Wielu ekspertów ostrzega, że rynek już jest przegrzany, ale od takiej oceny wyraźnie dystansuje się Goldman Sachs. Analitycy twierdzą, że globalne inwestycje w AI, choć imponującej skali, są uzasadnione ekonomicznie i mają trwałe podstawy.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama