- Z 31 maja kończy się umowa zawarta z pracownikiem na czas określony. Od czerwca będzie zatrudniony na czas nieokreślony. W tym roku nie korzystał z urlopu, ma też jeszcze pięć dni zaległego za zeszły rok. W kolejnych miesiącach mamy natłok pracy i wolelibyśmy ekwiwalentem rozliczyć urlop tej osoby. Czy jest na to jakiś sposób, jeżeli pracownik nie chce się na zgodzić – woli wykorzystać urlop podczas dalszego zatrudnienia w tym roku? – pyta czytelnik?
Co do zasady w razie niewykorzystania przysługującego urlopu w całości lub w części z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy etatowcowi przysługuje ekwiwalent pieniężny (art. 171 § 1 k.p.). Taki sposób rozliczenia prawa do urlopu dotyczy zarówno wakacji za dany rok (z zachowaniem zasady proporcjonalności do okresu zatrudnienia u pracodawcy), jak i ewentualnej niewykorzystanej zaległości.
Od tej reguły jest jeden wyjątek. Pracodawca nie musi rozliczać ekwiwalentem pieniężnym niewybranego do zakończenia angażu wypoczynku, jeżeli obie strony umowy (pracodawca i pracownik) zgodnie ustalą, że etatowiec wykorzysta go w trakcie kolejnego zatrudnienia u tego samego pracodawcy, powstałego na podstawie umowy o pracę zawartej bezpośrednio po rozwiązaniu lub wygaśnięciu poprzedniego angażu z tym pracodawcą (art. 171 § 3 k.p.).
Aby z tego skorzystać, łącznie muszą być spełnione dwa warunki:
- strony stosunku pracy zgodnie ustalą, że niewykorzystany urlop wypoczynkowy zostanie udzielony w trakcie trwania kolejnego stosunku pracy łączącego te dwa podmioty,