Państwowa Inspekcja Pracy niebawem rusza na kontrole do 1162 firm, które zdecydowały się na wprowadzenie wydłużonych okresów rozliczeniowych. Zdecydowana większość skorzystała z najdłuższych, 12-miesięcznych, które właśnie dobiegły końca. Wiele firm ma jednak z tym kłopoty, co może się skończyć mandatem nałożonym przez inspektora pracy.
Drodzy pracownicy
– Pracodawcy muszą pamiętać, że stosowanie wydłużonych okresów rozliczeniowych i bilansowanie czasu pracy pociąga za sobą konsekwencje w sposobie ich wynagradzania – mówi Sławomir Paruch, radca prawny, partner w kancelarii Raczkowski i Wspólnicy. – Zatrudnionym wynagradzanym stawką godzinową za miesiące, w których pracowali więcej, niż wynika z obowiązujących ich norm, pracodawca ma obowiązek zapłacić za każdą przepracowaną godzinę. Z kolei w okresach, gdy odbierają wolne i pracują mniej, pracodawca ma obowiązek wypłacić im co najmniej minimalne wynagrodzenie. Również gdy w danym miesiącu pracownik w ogóle nie pracował. W praktyce może się zdarzyć, że takiemu pracownikowi trzeba będzie zapłacić więcej niż pracującemu równomiernie w każdym miesiącu.
– Jeżeli do 31 grudnia 2014 r. szef nie oddał dni wolnych za wykonywanie czynności w tzw. szóstym, wolnym dniu tygodnia (na ogół jest to sobota), w niedzielę lub w święto, będzie musiał zapłacić odpowiedni dodatek za tzw. nadgodziny średniotygodniowe. Ma to zrobić razem z wynagrodzeniem za grudzień – przypomina Patrycja Zawirska, radca prawny z kancelarii K&L Gates. – Obliczając je, należy się posiłkować wymiarem czasu pracy przypadającym w ostatnim miesiącu okresu rozliczeniowego. Jeżeli przed końcem okresu rozliczeniowego pracownik otrzymał podwyżkę, to ona właśnie będzie podstawą obliczenia wysokości tego dodatku.
Częste błędy
– Z moich doświadczeń wynika, że wielu pracodawców utożsamia 12-miesięczny okres rozliczeniowy z systemem równoważnego czasu pracy, w którym dniówka może zostać wydłużona do 12, a nawet 24 godzin. Tymczasem ciągle mają system podstawowy, w którym dniówka ma tylko osiem godzin – dodaje Przemysław Stobiński, radca prawny z kancelarii CMS Cameron McKenna. –Wydłużenie pracy w poszczególnych dniach ponad osiem godzin skutkuje wtedy wypłatą dodatków za pracę nadliczbową dobową od razu – z wynagrodzeniem za miesiąc, w którym doszło do przekroczenia. Firma może taką pracę zrekompensować wolnym. Za każdą nadgodzinę trzeba wtedy oddać dodatkowo 30 minut wolnego.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.rzemek@rp.pl