Reklama

Czy klientowi bez maseczki można nakazać żeby opuścił sklep

Klienci bez maseczek nie zrobią zakupów. Muszą opuścić sklep lub galerię.
Czy klientowi bez maseczki można nakazać żeby opuścił sklep

Foto: AdobeStock

Przybywa kontroli. Policja, straż miejska i inspektorzy sanitarni sprawdzają, kto w sklepach nie zakrywa twarzy. Mimo grożących kar, od 500 zł do nawet 30 tys. zł, niezdyscyplinowani klienci nadal się pojawiają.

Ministerstwo Zdrowia obiecywało, że jeszcze w sierpniu przygotuje przepisy, które pozwolą sklepom na szybkie działanie. Na razie resort apeluje do sprzedawców, by kupujących bez maseczek nie obsługiwać. A Marek Posobkiewicz, główny inspektor sanitarny, zachęca wręcz, by klientów, którzy nie chcą założyć maseczki, wypraszać ze sklepu.

– Sprzedawca może odmówić obsłużenia klienta bez maseczki – potwierdza radca prawny Kajetan Bartosiak, partner w kancelarii Baran Książek Bigaj.

Czytaj także: Sprzedawca może nie obsłużyć klienta bez maseczki

I wyjaśnia, że przedsiębiorcy mają obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy osobom przez nich zatrudnionym, i to niezależnie od tego, na jakiej podstawie pracują (czy jest to umowa o pracę czy np. zlecenie).

Reklama
Reklama

Resort zdrowia zaś dodaje, że pracownik sklepu ma prawo odmówić sprzedaży na podstawie kodeksu cywilnego. Taka odmowa w przypadku braku maseczki będzie uzasadniona. Nie ma więc obaw, że klient zarzuci łamanie kodeksu wykroczeń, który mówi w art. 135, że kto bez uzasadnionej przyczyny odmawia sprzedaży, podlega grzywnie.

– Powiedzenie „klient nasz pan" powinno ustąpić dewizie „zdrowie jest najważniejsze" – uważa Marek Posobkiewicz.

Kontrole przerażają jednak sprzedawców w małych osiedlowych sklepikach. Jeśli nie dopilnują klientów, właściciel może zostać ukarany przez sanepid mandatem do 30 tys. zł. Boją się, że może on chcieć wyegzekwować tę karę od nich.

– A klienci nie chcą nas słuchać – skarży się sprzedawczyni z osiedlowej Żabki.

– Nie ma się czego obawiać – uspokaja Piotr Szutenberg, asesor sądowy z Gdańska. Jego zdaniem przepisy nie nakładają na pracowników sklepów obowiązku egzekwowania wymogu zakrywania ust i nosa przez klientów. – Dopuszczenie do przebywania w obiekcie osób z niezakrytą twarzą nie może być traktowane jako naruszenie obowiązków przez obsługę sklepu – wyjaśnia sędzia.

A adwokat Mariusz Paplaczyk dodaje: – Surowsze kary muszą iść w parze z edukacją społeczeństwa. Podjąć się jej powinni rządzący, politycy – ludzie, których społeczeństwo obserwuje, np. w telewizji. Jeśli obowiązek będzie przez nich bagatelizowany, nie ma mowy o równości wobec prawa. Przykład idzie z góry.

Reklama
Reklama

Od początku pandemii policja wystawiła 14 tys. mandatów i wysłała do sądów ponad 6 tys. wniosków o ukaranie.

Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama