Reklama

Mniej lewicy, czyli więcej rynku

Mniejsza reprezentacja lewicy ułatwi walkę o bardziej rynkowe regulacje. Ale może utrudnić Polsce zabieganie o duże fundusze pomocowe
Europejczycy głosowali na prawicę. Bezapelacyjnym zwycięzcą jest Europejska Partia Ludowa (EPP – ED)

Europejczycy głosowali na prawicę. Bezapelacyjnym zwycięzcą jest Europejska Partia Ludowa (EPP – ED), która może liczyć na 263 mandaty. Socjaliści (PES) tak jak dotychczas będą drugą siłą w Parlamencie Europejskim. Wprowadzą do niego 161 deputowanych. Liberałowie (ALDE) zdobyli 80 mandatów. Zyskała frakcja niezrzeszonych, może liczyć nawet 93 deputowanych.

Foto: Rzeczpospolita

Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego pokazują, że większość mieszkańców UE postawiła na centroprawicę. Stało się tak już po raz trzeci z rzędu, ale tym razem zwycięstwo jest wyraźne.

W nowym PE chadecy z Europejskiej Partii Ludowej (w tym PO i PSL), liberałowie oraz Europejscy Konserwatyści (w tym PiS) mają ponad połowę miejsc.

Lewica, obejmująca socjalistów, Zielonych i komunistów – zaledwie 33 proc.

Pozostałe mandaty przypadły partiom, które nie zadeklarowały jeszcze, do jakich europejskich grup chcą przystąpić. W kończącej się kadencji podział sił był bardziej wyrównany: 45 proc. dla centroprawicy i 47 proc. dla lewicy.

[srodtytul]Chadecy zapanowali[/srodtytul]

Reklama
Reklama

– Gdy spojrzy się na mapę wyników, to wygląda, jakby chadecy zapanowali w Europie – mówi „Rz” Milene Elsinger z Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej w Berlinie (DGAP).

Dla samych chadeków ich zwycięstwo to dowód, że socjalistyczna recepta na walkę z kryzysem gospodarczym, polegająca na wstrzykiwaniu miliardów euro publicznych pieniędzy, została odrzucona.

– Nasi przeciwnicy zostali ukarani za krytykanctwo. Ludzie odrzucili argument polskiego hydraulika – stwierdził Joseph Daul, szef Europejskiej Partii Ludowej. Nawiązał do słynnej dyrektywy usługowej, którą lewica straszyła mieszkańców Unii, a która miała jakoby doprowadzić do inwazji tanich pracowników z Europy Środkowej i Wschodniej.

– Silniejsza obecność prawicy jest pozytywna z punktu widzenia polityki wobec Rosji i wobec partnerów wschodnich – uważa Jacek Saryusz-Wolski, eurodeputowany PO, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych PE.

Jego zdaniem również w polityce energetycznej będzie większa szansa na promowanie otwartego, ale twardego stanowiska wobec Rosji, bo to prawica zawsze bardziej realnie oceniała stosunki z Moskwą.

Co prawda w Niemczech zarówno socjaliści, jak i chadecy popierają energetyczne związki z Rosją, ale to ci pierwsi mają swojego byłego lidera Gerharda Schrödera w radzie nadzorczej spółki budującej gazociąg północny.

Reklama
Reklama

Zieloni, co ważne dla relacji z Rosją, są bardzo wyczuleni na punkcie przestrzegania praw człowieka i zasad demokracji.

Nowy europarlament będzie bardziej rynkowy w decydowaniu o metodach walki z kryzysem. – Będzie kładł nacisk na regulacje na rynku finansowym, a nie na zwiększanie deficytów budżetowych – uważa Milene Elsinger.

To zgodne z punktem widzenia polskiego rządu, który niezwykle ostrożnie odpowiada na apele o zwiększanie długu publicznego.

[srodtytul]Co z funduszami i rolnictwem[/srodtytul]

Jednak to oszczędnościowe podejście prawicy może być dla Polski niekorzystne w innej dziedzinie: unijnych funduszy pomocowych.

Jeśli wejdzie w życie traktat lizboński, to PE będzie miał więcej do powiedzenia w dyskusji o nowej perspektywie finansowej po 2013 roku. Już teraz bogatsze państwa poddają w wątpliwość sens utrzymywania polityki spójności (wspierania biedniejszych regionów UE) w takim rozmiarze – ponad połowy wspólnego budżetu.

Reklama
Reklama

– Akurat w tej dziedzinie sprzymierzeńcami nowych państw UE była zawsze lewica – zauważa Saryusz-Wolski.

Dodatkowo zwolennicy cięć budżetowych będą mogli używać argumentu kryzysu gospodarczego i konieczności większego finansowania krajowych gospodarek z budżetów narodowych.

Choć, jak mówi Milene Elsinger, sama zasada solidarności między biedniejszymi a bogatymi na pewno dalej będzie popierana.

Niejasna jest także przyszłość wspólnej polityki rolnej. Tutaj, jak zauważa Saryusz-Wolski, poglądy rozkładają się często według barw narodowych, a nie politycznych.

I tak za utrzymaniem tego niewątpliwie antyrynkowego systemu wspierania wsi są partie centroprawicy w takich krajach, jak Polska czy Francja. A przeciwna jest lewica w krajach, w których rolnictwo nie odgrywa roli, jak w Wielkiej Brytanii czy w Szwecji.

Rachunkowość
WSKAŻNIKI I STAWKI. 1-7 czerwca 2025.
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Rachunkowość
KSeF będzie wciąż dopuszczał faktury papierowe. Jest projekt ustawy
Rachunkowość
Nadchodzi rewolucja dla firm. Resort finansów pokazał „mapę drogową”
Rachunkowość
Sztuczna inteligencja nie zastąpi księgowych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama