Sędziowska Iustiita opublikowała informację, poradę, jak zapewnić obywatelom prawo do prawidłowo powołanego sądu mimo „neosędziów” powołanych w wadliwej procedurze.
Skusiła mnie do przeczytania, bo pomyślałem, że ktoś wymyślił sposób na problem zastrzeżeń do nowych sędziów. Pomijając nieaktualną liczbę sędziów i asesorów z nowego nadania, których jest coraz więcej, temat jest istotny nie tylko dla stron (podsądnych) i ich adwokatów, ale też sędziów.
Wielu, mając wylosowanego do sprawy nowego sędziego, staje wobec dylematu, czy występować o jego wyłączenie, by nie narażać się w przyszłości na podważanie z tego powodu jego orzeczenia. Z drugiej strony inny sędzia nie musi być lepszy, bardziej kompetentny.
Czytaj więcej
W jego składzie miałby zostać tylko co trzeci sędzia. Po decyzji KRS i prezydenta.
Niestety, rady Iustitii, a w praktyce promocyjny tekst jej projektu zawrócenia reformy sądów, stojącego przed sądem lub orzekającego sędziego muszą rozczarować. Bo mowa tam o planie zreformowania sądownictwa (na modłę starych sędziów), a nie ma odpowiedzi na rozterki dnia dzisiejszego.