Reklama

Powrót sprawiedliwości czy droga do rewanżu

Jak to możliwe, że bezpośrednie zaangażowanie Sejmu w wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie odbiera im przymiotu niezawisłości, pośredni zaś jedynie udział Sejmu w wyborze sędziów sądów powszechnych ma dyskwalifikować ich nominacje?
Powrót sprawiedliwości czy droga do rewanżu

Foto: Adobe Stock

Niezawisłość to słowo, które nieustannie przewija się w obecnej debacie nad sądownictwem. Zasadniczym problemem – zdaniem jednej strony tej debaty – jest rzekomy brak niezawisłości sędziów powołanych bądź awansowanych po roku 2018.

W debacie tej słyszalny jest głos tej tylko strony, która jako dogmat przyjmuje twierdzenie, że sędziowie ci, z uwagi na ich powołanie przez Krajową Radę Sądownictwa z udziałem sędziów wybranych przez Sejm, nie są niezawiśli. Aby przekonać się o fałszywości powyższej tezy, wystarczy odwołać się do tekstu Konstytucji RP.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama