Gdy okazało się, że właścicielka spółki jawnej jest w ciąży, powołała z dwójką wspólników spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, w której została zatrudniona na zlecenie.
Od 1 marca 2013 r. miała pracować za 1500 zł miesięcznie. Po niecałym miesiącu umowa została zmodyfikowana, a jej wynagrodzenie podniesione do 12 tys. zł miesięcznie. Po trzech miesiącach, od 1 lipca 2013 r. zostało zmniejszone do 7 tys. zł miesięcznie, ale w tym samym czasie dostała od spółki nagrodę w wysokości kolejnych 7 tys. zł. Od 21 marca 2013 r. przebywała jednak na zwolnieniu lekarskim ze względu na stan zdrowia. Do pracy wróciła w lipcu 2013 r., a od października 2013 r. ponownie przebywała na zwolnieniu. Urodziła dziecko 12 listopada 2013 r.