Spór o interpretację przepisów rozpoczęło powołanie na stanowisko szefowej zespołu szkół społecznych wieloletniej nauczycielki zatrudnionej dotychczas w tej placówce na podstawie umowy o pracę. Najpierw jako szeregowy nauczyciel, później już jako jej wicedyrektor.
Po tym, jak w 2009 r. we wrześniu została powołana na stanowisko dyrektora, szkoła stwierdziła, że od jej dodatkowego wynagrodzenia za pełnienie tej funkcji nie będzie płacić za nią składek na ubezpieczenia społeczne. Uznała bowiem, że skoro została ona powołana przez zarząd stowarzyszenia na to stanowisko, nie ma podstawy do uznania tego za pracę czy zlecenie, z których wynagrodzenie podlega pod obowiązek potrącenia składek na ubezpieczenia społeczne.