Z wyliczeń Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że z umorzenia niezapłaconych składek z lat 1999–2009 skorzysta przeszło 437 tys. przedsiębiorców. Łączna kwota umorzeń wyniesie zaś aż 868 mln zł.
Część uprawnionych do umorzenia przedsiębiorców, a konkretnie ci, którzy przed 1 września 2012 r. zlikwidowali swoją działalność, będzie mogła liczyć na umorzenie tych zaległości tuż po wejściu ustawy w życie. Wskutek przyjętych wczoraj przez posłów z sejmowej podkomisji stałej do spraw rynku pracy poprawek reszta będzie musiała poczekać na rozstrzygnięcie Komisji Europejskiej. Musi ona sprawdzić, czy takie umorzenie nie stanowi niedozwolonej pomocy publicznej, zaburzającej warunki konkurencji na unijnym rynku.
Szacuje się, że na abolicję będzie musiało poczekać nawet 250 tys. właścicieli firm. Na szczęście projekt ustawy o umorzeniu należności powstałych z tytułu niezapłaconych składek na ubezpieczenia społeczne osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą (dalej ustawa abolicyjna) przewiduje w takiej sytuacji możliwość zawieszenia egzekucji. Wystarczy, że taki przedsiębiorca złoży wniosek o umorzenie, który w myśl ustawy abolicyjnej spowoduje wstrzymanie spłaty zaległości składkowych do czasu rozstrzygnięcia Komisji Europejskiej. To jednak może potrwać rok. Pesymiści twierdzą, że nawet dwa razy dłużej.
Warunki zawieszenia
Z opinii UOKiK wynika, że nawet zawieszenie spłaty trzeba będzie traktować jako udzielenie pomocy publicznej de minimis. Zanim ZUS wstrzyma egzekucję, sprawdzi, czy dany przedsiębiorca nie wyczerpał limitu 200 tys. euro pomocy publicznej w ciągu trzech lat przed zawieszeniem.
Oprócz tego ZUS sprawdzi, czy taka firma nie spełnia przesłanek uznania jej za przedsiębiorstwo zagrożone. Przedstawiciele ZUS obecni na posiedzeniu zapewnili, że w takim przypadku będą stosowane wytyczne wspólnotowe dotyczące pomocy państwa w celu ratowania i restrukturyzacji zagrożonych przedsiębiorstw (C 244/2). ZUS ma stosować tylko tzw. twarde przesłanki odmowy udzielenia pomocy, czyli spadek kapitału spółki o połowę, w tym co najmniej o jedną czwartą w ostatnim roku, lub spełnienie warunków ogłoszenia jej upadłości.