Powodem problemów grupy Budimex jest grudniowy wyrok Sądu Zamówień Publicznych (SZP). Utrzymał on wcześniejsze orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej stwierdzające, że trzy spółki należące do tej grupy dopuściły się nielegalnego porozumienia, uzgadniając swe oferty w przetargu na budowę linii wysokiego napięcia z morskich farm wiatrowych. Na tej podstawie firmy te zostały w lutym wykluczone z przetargu Polskich Sieci Elektroenergetycznych. To jednak nie koniec problemów grupy. Grozi im bowiem wykluczanie przez trzy lata z kolejnych przetargów na podstawie art. 108 ust. 1 pkt 5 prawa zamówień publicznych. Mogą one jednak przeprowadzić procedurę samooczyszczenia (self-cleaning), by udowodnić, że wprowadziły procedury zapobiegające podobnym naruszeniom w przyszłości.
Czytaj więcej
Sąd utrzymał wyrok nakazujący odrzucenie ofert spółek należących do Budimexu z przetargu na budowę linii wysokiego napięcia z morskich farm wiatrow...
Zaraz po wyroku potwierdzającym zmowę konkurenci zaczęli domagać się wykluczania spółek Budimexu z innych przetargów. Z kolei same te spółki zaczęły składać dokumenty mające potwierdzić self-cleaning. KIO rozpoznała już co najmniej kilkanaście takich odwołań. Dotychczas uznawała, że nie ma jeszcze podstaw do wykluczenia, a badanie skuteczności samooczyszczenia byłoby przedwczesne. W dwóch postępowaniach KIO oceniła merytorycznie samooczyszczenie spółek z Grupy Budimex i uznała, że jest ono adekwatne i poprawne.
W minionym tygodniu zapadł jednak pierwszy odmienny wyrok. KIO uznała w nim, że potwierdzona przez sąd zmowa stanowi powód do wykluczenia, a procedura samooczyszczenia jest niewystarczająca (sygnatura akt: KIO 1/26). Orzeczenie to zapadło w przetargu zorganizowanym przez lotnisko w Balicach.
Budimex uważa, że podjął wystarczające środki naprawcze
Na razie nie ma uzasadnienia najnowszego wyroku KIO.
– W odwołaniu podkreślaliśmy, że Budimex w swym samooczyszczeniu nie przyznał się do winy, czyli do zmowy przetargowej. Wciąż twierdzi, że uzgadnianie ofert przez trzy spółki z jego grupy kapitałowej było wynikiem błędu co do prawa. Tymczasem w naszej opinii trudno mówić o rozwiązaniu problemu, skoro nie zostały zidentyfikowane jego realne przyczyny – mówi „Rzeczpospolitej” Tomasz Skoczyński, radca prawny z kancelarii SKP Skoczyński Kolańczyk Rudnicka Kancelaria Prawna, który reprezentował konkurenta Budimexu Budownictwo przed KIO.
Czytaj więcej:
Konsorcjum firm Torpol i Mirbud złożyło skargę na wyrok eliminujący je z rekordowego przetargu na przebudowę linii kolejowej Rail Baltica. Powołują...
Pro
– Zwracaliśmy też uwagę, że żadna osoba odpowiedzialna za zmowę nie została ukarana, bo trudno za karę uznać nieznane w kodeksie pracy pouczenie. Jestem zdania, że każda firma, która popełniła błąd może go naprawić i temu właśnie służy self-cleaning. Wpierw trzeba jednak przyznać się do winy, posypać głowę popiołem i odpokutować – dodaje prawnik.
Grupa Budimex nie zgadza się z tym rozstrzygnięciem i przekonuje, że podjęte przez nią działania naprawcze zapobiegają ewentualnym naruszeniom w przyszłości. Podkreśla przy tym, że wyrok KIO dotyczy jedynie spółki Budimex Budownictwo, a nie Budimex S.A.
– Aby zapewnić, że w jednym postępowaniu nie zostanie złożona więcej niż jedna oferta przez spółki z grupy Budimex, funkcjonuje wewnętrzny mechanizm zgłaszania planowanego udziału w przetargach (cotygodniowe raportowanie). Służy on wyłącznie koordynacji na poziomie decyzji „czy bierzemy udział”, tak aby uniknąć sytuacji dublowania składania ofert przez kilka podmiotów w tym samym postępowaniu. Jednocześnie wewnętrzne regulacje jednoznacznie zakazują przekazywania pomiędzy spółkami jakichkolwiek informacji dotyczących przygotowania ofert, w tym ich założeń, kalkulacji, warunków czy strategii – a nad przestrzeganiem tych zasad prowadzone są odpowiednie procedury kontrolne – wylicza Martyna Wróbel, dyrektor Biura Komunikacji i PR Budimexu.
– W wyroku KIO dotyczącym Portu Lotniczego Balice KIO krytycznie oceniała nie samooczyszczenie jako zespół i szereg podjętych działań, ale wybrane elementy samooczyszczenia. Spółka nie zgadza się z taką oceną dokonaną przez Izbę i z całą pewnością zaskarży wyrok KIO do Sądu – dodaje.
Spółka podkreśla, że w dwóch innych postępowaniach KIO badała self-cleaning i oceniła go pozytywnie.
„Prawdą jest, że w części postępowań KIO uznała, że samooczyszczenie spółek z grupy Budimex było przedwczesne i Izba nie oceniała go merytorycznie. Jednakże zanim zapadł komentowany wyrok w sprawie KIO 1/26, w dwóch postępowaniach KIO oceniła merytorycznie samooczyszczenie spółek z grupy Budimex i uznała, że jest ono adekwatne i poprawne” – pisze w komunikacie przesłanym „Rzeczpospolitej” (sygnatura akt: KIO 4074/25).
– W wyroku tym KIO pozytywnie i merytorycznie wypowiedziała się co do skuteczności i adekwatności wdrożonej przez spółkę z grupy Budimex procedury self-cleaningu, uznając że wykonawca potwierdził realność opisanych w wyjaśnieniach czynności, które podlegały ocenie zamawiającego, a nadto, że podjęte w celu dokonania samooczyszczenia kroki zostały zrealizowane. W związku z tym w ocenie Izby nie można było uznać, aby wdrożona procedura samooczyszczenia była procedurą pozorną, nieadekwatną czy przesądzającą o nierzetelności czynności samooczyszczenia, co zarzucał odwołujący konkurencyjny wykonawca. Z tego względu KIO oddaliła odwołanie i orzekła na korzyść spółki z grupy Budimex – podkreśla Martyna Wróbel.
Kolejne korzystne dla Budimexu orzeczenie zapadło 22 grudnia 2025 r. i odnosił się do samooczyszczenia spółki matki Budimex S.A.
„W wyroku tym KIO oddaliła odwołanie wykonawcy konkurencyjnego, który podnosił zarzuty wobec skuteczności procedury samooczyszczenia Budimex i wskazała, że samooczyszczenie Budimex jest kompleksowe i uwzględnia istotne okoliczności faktyczne oraz potwierdziła prawidłowość przeprowadzonych w spółce szkoleń” – zaznacza Martyna Wróbel.
Sąd: Spółki Budimexu uzgadniały swe oferty
Przyczyną problemów Budimexu było złożenie odrębnych ofert przez trzy spółki należące do jego grupy w przetargu na poprowadzenie linii wysokiej z farm wiatrowych na Bałtyku o długości ok. 125 km. Zamawiający podzielił go na trzy części i jednocześnie wprowadził ograniczenie, zgodnie z którym jeden wykonawca mógł realizować tylko jedną z tych części. Trzy spółki z grupy Budimexu: Budimex S.A., Budimex Budownictwo sp. z o.o. oraz Mostostal Kraków S.A. złożyły osobne oferty, które okazały się najkorzystniejsze w każdej z części przetargu. Mówiąc wprost – spółki miały zdobyć wszystkie kontrakty na całość inwestycji o łącznej wartości ok. 500 mln zł. KIO uznała jednak, że złożenie odrębnych ofert było przejawem niedozwolonego porozumienia. W wyroku odwołała się do prezentacji wykazującej podobieństwa ofert.
– Dowód ten szczegółowo zestawiał i opisywał podobieństwa występujące w ofertach trzech wykonawców z grupy Budimex – literówki, niestandardowe stosowanie znaków interpunkcyjnych czy sposoby wypełniania poszczególnych fragmentów w składanych dokumentach. Podobieństw tych nie można było wytłumaczyć inaczej niż skoordynowaniem procesu przygotowania i złożenia ofert przez wszystkich wyżej wymienionych wykonawców – podkreśliła KIO w uzasadnieniu orzeczenia (sygnatury akt: KIO 2678/25, KIO 2686/25, KIO 2701/25). Zaznaczyła przy tym, że konsekwencją tych działań było uzyskanie całości zamówienia pomimo formalnego zakazu udzielenia więcej niż jednej jego części temu samemu wykonawcy.
Wyrok ten podtrzymał SZP, uznając, że działanie spółek Budimexu było sprzeczne z prawem i dobrymi obyczajami (sygnatury akt: XXIII Zs 130/25, XXIII Zs 131/25, XXIII Zs 132/25 i XXIII Zs 133/25).