Reklama

Ponad 3 mln kary za zatory płatnicze. Firma walczy o "uniewinnienie"

Największa dotąd kara za opóźnienia w płatnościach względem kontrahentów w Polsce to ponad 3 mln zł. Ukarana spółka walczy w sądzie o jej uchylenie. Stawką może być przyszłość walki z zatorami.

Publikacja: 01.03.2023 03:00

Ponad 3 mln kary za zatory płatnicze. Firma walczy o "uniewinnienie"

Foto: Adobe Stock

Sankcję nałożono na spółkę Neuca, zajmującą się dostarczaniem do aptek leków zakupionych wcześniej u koncernów farmaceutycznych. Decyzja prezesa UOKiK dotyczy opóźnień w regulowaniu zobowiązań od lutego do kwietnia 2020 r. Kara w trzech kolejnych miesiącach przekroczyła 2 mln zł, co znaczy, że doszło do tzw. zatoru płatniczego. Postępowanie prezes UOKiK wszczął w czerwcu 2020 r. Decyzja zapadła w lutym 2022 r.

W skardze do WSA w Warszawie Neuca zarzuciła urzędowi wiele zaniedbań w postępowaniu: nieuwzględnienie korekt faktur, błędne doliczenie do sumy opóźnień świadczeń wobec podmiotów mających siedzibę poza granicami Polski, nieuprawnione stosowanie analogii w interpretacji przepisów represyjnych i dowodów zdobytych niezgodnie z prawem (zdaniem spółki urząd bezpodstawnie żądał od niej dostarczenia dokumentów, które mógł zdobyć sam) i kwestionowanie kompetencji urzędu do nałożenia kary (przez rzekomy brak interesu publicznego w jej orzeczeniu). Z tych względów wnosi o unieważnienie decyzji. Na rozprawie pełnomocnicy spółki zarzucali, że UOKiK stosuje niezgodne z dyrektywą UE ws. zatorów definicję pojęć „transakcja handlowa” czy „opóźnienie płatności”. Radca prawny Zbyszko Wizner z kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak, reprezentujący spółkę, zwrócił uwagę na znaczenie wyniku procesu dla linii orzeczniczej (to dopiero druga sprawa tego typu przed WSA). Uważa, że przepisy ustawy o zatorach są wadliwe, nie pozwalają na nakładanie kar i źle implementują dyrektywę.

Pełnomocnicy UOKiK odpierali zarzuty, wskazując, że ustawa dająca UOKiK kompetencje do działania w takich sprawach właściwie implementuje dyrektywę, a zatory płatnicze są szkodliwe dla gospodarki i konieczność walki z nimi nie budzi wątpliwości.

Osią sporu jest kwestia „siły wyższej”, jaką była pandemia. Na początku postępowania firma nie odpowiedziała na pytanie urzędu, czy było to przyczyną opóźnień. Na rozprawie podnosiła zaś, że na początku pandemii spóźniła się z płatnościami m.in. wobec koncernów zagranicznych po to, aby sfinansować olbrzymie zakupy środków higieny, w tym maseczek, rękawiczek, oraz opóźnienia w płatności ze strony aptek, chroniąc je przed upadłością.

Reklama
Reklama

W interpretacji UOKiK nie była to jednak „siła wyższa”, bo nie uniemożliwiła płatności, jedynie je opóźniła. Właśnie dopuszczenie dowodów na te okoliczności było przyczyną odroczenia wyroku do 14 marca.

Sygnatura akt: V SA/Wa 805/22

ABC Firmy
Rząd za deregulacją w obrocie ziemią rolną. Co się zmieni dla firm?
ABC Firmy
Firmę będzie można założyć przez mObywatela. Papierowe wnioski odejdą do lamusa
ABC Firmy
Prof. Adam Opalski dla „Rzeczpospolitej”: Biznes nie potrzebuje wiążących poleceń
ABC Firmy
Mniejszościowy udziałowiec będzie miał szanse uwolnić się ze spółki
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama