Internetowy tłumacz lepszy niż ten Google’a czy konkurencyjne względem ChatGPT boty konwersacyjne, „wyczuwające” ludzkie intencje i „rozumiejące” charakterystykę polskiego użytkownika – jak się okazuje, w naszym kraju również powstają zaawansowane technologie, które mogłyby stać się światowymi hitami.
W Polsce mamy ponad setkę firm, które tworzą innowacje AI, a nie ślepo kopiują technologie z zagranicy. Niestety, wiele z nich nie może wyrwać się z lokalnego rynku. Pozostają niezauważone i często nie wychodzą ze swoich nisz, przegrywając z zagranicznymi rywalami.
Powstała właśnie mapa rodzimych startupów rozwijających zaawansowane algorytmy, mających potencjał, by namieszać na globalnym rynku. Przygotował ją Przemysław Chojecki, doktor matematyki, wykładowca na Oxford University, jeden z bardziej rozpoznawalnych Polaków w branży AI. Na liście najwięcej jest startupów działających w branży marketingowej, przemyśle i opiece medycznej.
Czytaj więcej:
Czy wygenerowane przez AI treści są chronione przez prawo autorskie?
Pro
W sumie jednak rodzimych firm AI, podbijających międzynarodowe rynki, wciąż jest jak na lekarstwo. Najbardziej rozpoznawalny startup to ElevenLabs, który zajmuje się klonowaniem i generowaniem ludzkiego głosu. Wśród nadwiślańskich potentatów można wskazać też naszego kandydata na jednorożca (innowacyjna spółka wyceniana na ponad 1 mld dol.) – CosmoseAI (rozwija systemy analityki ruchu dla sklepów stacjonarnych).
Dlaczego Polska jest zaledwie w drugiej lidze AI? Zdaniem Przemysława Chojeckiego przede wszystkim brakuje dużych inwestorów i kapitału dla takich innowacyjnych przedsięwzięć. Problem z dostępem do kapitału jest zresztą bolączką w całej Europie, nie tylko w naszym kraju. Ostatnie zawirowania na rynku jeszcze pogorszyły sytuację. Nie ma startupowców z udanymi sprzedażami spółek, którzy by reinwestowali pieniądze jako aniołowie biznesu w kolejne startupy.
Problemem jest też niewielkie zapotrzebowanie na te technologie wśród polskich firm. Przyczynia się to do emigracji talentów. Na przykład za Atlantykiem tacy specjaliści mają dużo większe możliwości rozwoju zawodowego. I zarabiają kilka razy więcej.