Przez ostatnie lata polski regulator traktował temat greenwashingu po macoszemu. Próżno było szukać komunikatów o postępowaniach dotyczących tzw. „ekościemy” na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów bądź oficjalnym koncie na Instagramie (UOKiK prężnie działa na tej platformie). Jedyne wzmianki o interwencjach organu pojawiały się na pojedynczych portalach, które czerpały swoją wiedzę z odpowiedzi na wnioski o dostęp do informacji publicznej bądź wywiadów z pracownikami UOKiK. Wszystko zmieniło się pod koniec lipca 2025, gdy UOKiK poinformował o postawieniu zarzutów czterem firmom.