Jeszcze kilkanaście lat temu widok imiennej listy mieszkańców wiszącej w gablocie przy wejściu na klatkę schodową nikogo nie dziwił. Tablice informacyjne w budynkach wielorodzinnych były głównym kanałem komunikacji zarządu z lokatorami. Obok ogłoszeń o przerwach w dostawie prądu czy harmonogramie wywozu śmieci publikowano wykazy lokatorów i przypisane do nich numery mieszkań. Prawdziwym pręgierzem – z dzisiejszej perspektywy szokującym – były jednak wywieszane na klatkach listy dłużników. Zarządy spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, chcąc zmotywować niepłacących mieszkańców do uregulowania rachunków, wywieszały spisy z nazwiskami, numerami lokali oraz wyliczonymi kwotami zaległości w uiszczaniu opłat eksploatacyjnych. Takie wywieranie presji miało działać skuteczniej niż ponaglenia i procesy sądowe.

Dziś taka praktyka byłaby nie do pomyślenia. Wraz z wejściem w życie pierwszej ustawy o ochronie danych osobowych spółdzielnie zaprzestały tych praktyk. Publiczne podawanie imion, nazwisk oraz przypisanych do nich numerów mieszkań (a już w szczególności poziomu zadłużenia) bez zgody zainteresowanych stało się naruszeniem prawa. Z gablot zniknęły imienne spisy, a temat przetwarzania danych w spółdzielniach mieszkaniowych przeniósł się na zupełnie nowy, znacznie bardziej skomplikowany poziom. Spółdzielnie mieszkaniowe stały się administratorami danych osobowych. Gromadzą dane nie tylko członków spółdzielni, ale także właścicieli niebędących członkami, najemców, osób zamieszkujących w lokalach czy pełnomocników. Zakres tych danych jest ogromny: imiona i nazwiska, numery PESEL, numery dowodów osobistych, adresy e-mail, numery rachunków bankowych, a nawet informacje o sytuacji finansowej czy rodzinnej. Jako administrator spółdzielnia odpowiada za zgodne z prawem, bezpieczne i przejrzyste przetwarzanie tych danych. Musi dbać o to, by były one zbierane zgodnie z prawem, w określonym celu i ograniczone do niezbędnego minimum. Powinna też wdrożyć odpowiednie procedury gwarantujące poufność i integralność danych. Gdy dojdzie do wycieku czy naruszenia ich ochrony, ma obowiązek zgłaszania takich zdarzeń do UODO, a w przypadkach wysokiego ryzyka – także poinformowania osób, których dotyczy problem.

W dzisiejszym dodatku piszemy o tym, że administrator ma obowiązek prawidłowego rozpoznania, czy naruszenie ochrony danych powoduje ryzyko dla praw lub wolności osoby, a następnie podjęcia decyzji o zgłoszeniu naruszenia organowi nadzorczemu i o zawiadomieniu tej osoby. Dla odpowiedzialności administratora ma bowiem znaczenie nie tylko pierwotne ujawnienie danych, ale także sposób jego reakcji po zaistniałym incydencie. Szczegółowo na ten temat piszemy w artykule pt. „Spółdzielnia mieszkaniowa musi chronić dane osobowe swoich członków”.

Zapraszam do lektury poradnika Biznes – bezpieczna firma.

Czytaj więcej:

Biznes Spółdzielnia mieszkaniowa musi chronić dane osobowe swoich członków

Pro

Biznes Ewidencja elektroniczna czasu pracy – na co uważać

Pro

Księgowość Audyt finansowy – firmy wciąż nie uczą się na własnych błędach

Pro

Biznes Kto odpowiada za nieterminowe złożenie wniosku upadłościowego

Pro

VAT Opłaty za telewizję pobierane przez spółdzielnię są zwolnione z VAT

Pro

CIT Magazyn w Polsce może stać się zakładem podatkowym zagranicznej spółki

Pro