Sztuczna inteligencja może być pomocna w pracy, dlatego w wielu profesjach jest coraz częściej wykorzystywana. Problem w tym, że niektórzy uznają ją za nieomylną i ufają jej bezgranicznie. Tymczasem AI może halucynować, czyli podawać nieprawdziwe informacje. Jeżeli nie zostaną one zweryfikowane, a użytkownik podejmie na ich podstawie decyzje, może narazić się na poważne konsekwencje.
Pokazuje to sprawa pełnomocnika przedsiębiorcy, w której NSA zwrócił uwagę na oczywiste wykorzystanie AI przy sporządzaniu zażalenia. W uzasadnieniu postanowienia z 23 czerwca 2026 r. (I FZ 104/26) NSA wskazał, że wśród przywołanych przez pełnomocnika postanowień żadne nie odzwierciedlało rzeczywistego stanowiska sądu. Orzeczenia te zostały nie tylko błędnie opisane pod względem dat, lecz także nie dotyczyły zagadnienia rozstrzyganego w tej sprawie. „Wątpliwości budzi etyczny wymiar takiego działania, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę to, że zawodowy pełnomocnik pobiera wynagrodzenie za świadczone przez siebie usługi prawne, a jego mocodawca ma prawo oczekiwać, że sporządzane pisma procesowe będą spełniały najwyższe wymogi profesjonalizmu” – podkreślił NSA.