Reklama

Luka płatnicza to coraz większy problem dla biznesu

Pandemia zauważalnie powiększyła lukę płatniczą. Ta w sektorze publicznym wynosi już 20 dni, a w B2B – 17 dni – wynika z najnowszej edycji raportu Intrum „European Payment Report 2020”.
Luka płatnicza to coraz większy problem dla biznesu

Foto: Luka płatnicza – 58 proc. przedsiębiorców z sektora MŚP i 48 proc. dużych firm z powodu niewypłacalnych klientów i kontrahentów ma problemy z płynnością finansową. Źródło: Adobe Stock

Konsekwencje opóźnień w płatnościach mogą mieć negatywne skutki dla firm. Płacący po terminie są już problemem dla ponad 70 proc. biznesów. Nie ma wątpliwości, że to efekt korona-kryzysu, choć jeszcze przed epidemią zatory były jednym z głównych problemów rodzimej gospodarki. Prognozy nie są jednak najlepsze. Aż 45 proc. respondentów uważa, że w ciągu dwunastu nadchodzących miesięcy ryzyko wystąpienia opóźnionych płatności lub braku płatności ze strony dłużników ich firm wzrośnie.

Luka płatnicza jako wskaźnik

Jednym ze wskaźników pokazujących czy w danym kraju występuje problem opóźnionych płatności, jest luka płatnicza, czyli różnica między terminami płatności oferowanymi przez firmy, a czasem w którym klienci realnie płacą za dostarczone towary i usługi. Jak pokazuje raport „EPR 2020”, jeżeli chodzi o Polskę, luka płatnicza jest największa w sektorze publicznym i wynosi 20 dni. Średnia w UE jest niższa (15 dni). Nieco lepiej jest w sektorze B2B, a luka płatnicza jest najmniejsza w sektorze B2C (9 dni).

CZYTAJ TAKŻE: Kościński: Zmieniamy całą administrację finansową

– Kryzys spowodowany Covid-19 sprawił, że zdecydowanie spadła siła nabywcza Polaków, dochody niemałej grupy uległy znacznemu spadkowi. Przez to mogłoby się wydawać, że luka płatnicza będzie wyższa, jeżeli nie najwyższa w sektorze B2C, ale – jak pokazuje nasz raport – najbardziej rzetelnymi płatnikami są właśnie konsumenci.

CZYTAJ TAKŻE: Ulga na złe długi – będzie z niej można szybciej skorzystać

Reklama
Reklama

Natomiast niepokojąco wysoka luka płatnicza jest w sektorze B2B. Dane zebrane przez Intrum można interpretować w następujący sposób: pandemia trwa już na tyle długo, że część firm, szczególnie tych z sektora MŚP, zaczęła mieć problem z zachowaniem płynności finansowej. Aby utrzymać się na rynku, firmy opóźniają zapłatę faktur, niestety, nierzadko stając się dłużnikami – komentuje Krzysztof Krauze, prezes Intrum w Polsce.

Czekamy cierpliwie

82 proc. respondentów przyznaje, że zaakceptowało dłuższy termin płatności niż ten, z którym czują się komfortowo, by nie popsuć sobie relacji z klientami. Co trzecia firma w ciągu ostatniego roku zgodziła się na późniejszą płatność, aby uniknąć bankructwa. Niemal połowa przedsiębiorców uważa, że rosnąca luka płatnicza jest realnym ryzykiem dla zrównoważonego rozwoju ich biznesu. 58 proc. przedsiębiorców z sektora MŚP i 48 proc. dużych firm z powodu niewypłacalnych klientów i kontrahentów ma problemy z płynnością finansową. Odpowiednio 41 i 36 proc. mówi wręcz o zagrożeniu istnienia ich biznesów. Opóźnione płatności odpowiadają również m.in. za niezatrudnianie nowych pracowników w firmach (40 i 47 proc.) i redukcję obecnego personelu (36 i 37 proc.).

Finanse
Firmy audytorskie dostaną więcej swobody. Co nie zakazane będzie dozwolone
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Finanse
Nietypowy system dopłat do pracowników. Jeden miesiąc płaci państwo, drugi firma
Finanse
Handlujący na kilku stoiskach nie wykpi się jedną górną stawką opłaty. Jest wyrok
Finanse
PFR chciał odebrać pomoc covidową. Sąd Najwyższy stanął po stronie przedsiębiorcy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama