Reklama

Ruszą wiatraki, a co z ustawą o OZE

Ma być łatwiej i szybciej w procesie inwestowania w odnawialne źródła energii. Tego wymaga od Polski unijna dyrektywa, którą powinniśmy wdrożyć już pół roku temu.
Ruszą wiatraki, a co z ustawą o OZE

Foto: Adobe Stock

Ustawa o odnawialnych źródłach energii (OZE), która jeszcze leży w sejmowej szufladzie, musi spełnić wymogi UE i przyspieszyć rozwój tego sektora energii. Ma zlikwidować bariery w inwestowaniu oraz redukować te administracyjne. Dlatego w nowej ustawie np. pozwolenie dla elektrowni OZE co do zasady ma być wydawane najwyżej w dwa lata, zaś dla instalacji o mocy poniżej 150 kW – w rok. Dziś te procedury w Polsce potrafią trwać znacząco dłużej.

Jak podkreśla radca prawny Joanna Maj, rozwiązaniem instytucjonalnym ma być powołanie Krajowego Punktu Kontaktowego (KPK) ds. OZE. To platforma informacyjna. Znajdą się na niej wszystkie potrzebne odpowiedzi na pytania o to, jak zrealizować projekt OZE. M.in. o postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, warunki zabudowy, pozwolenia na budowę i na użytkowanie, obejmujące dziś zagadnienia zawarte w trzech różnych ustawach – wylicza mecenas Maj.

Czytaj więcej

Ruszają prace nad zmianą ustawy 10H. Nieoficjalnie: to warunek do wypłaty z KPO

– Wnioskodawcy będą mogli również zadawać indywidualne pytania, jednak tylko takie o charakterze ogólnym. KPK nie będzie udzielał pomocy w konkretnych sprawach – tłumaczy radca prawny Miłosz Tomasik.

I to jest słaby punkt tej regulacji. Ale jak mówi poseł KO Tomasz Nowak z sejmowej Komisji ds. Energetyki, ważne, że rząd zaczyna dostrzegać prawne i proceduralne blokady rozwoju OZE w Polsce.

Reklama
Reklama

Ale czy projekt nie utknie w rządowych sporach? Opóźniona reakcja dotyczy m.in. implementacji dyrektywy, która pochodzi z 2018 r. – Będziemy analizowali ten projekt. Na razie wydaje się sensowny, ale zobaczymy, co zostanie po poprawkach.

Aby uprościć proces inwestycyjny na poziomie najmniejszych instalacji, przewidziano punktową zmianę przepisów prawa budowlanego, tj. zwiększenie limitu mocy instalacji, która nie będzie wymagała pozwolenia na budowę z 50 do 150 kW. Jak wyjaśnia radca prawny Miłosz Tomasik, w celu zwiększenia udziału źródeł będących instalacjami OZE w sektorze ciepłowniczym, nastąpi zmiana kryteriów ustalania taryf dla ciepła produkowanego w jednostkach tego typu.

Ponadto w ustawie muszą znaleźć się przepisy skutkujące ułatwieniami przyłączania instalacji OZE do sieci. – W tym zakresie przedsiębiorstwo energetyczne, zajmujące się przesyłaniem lub dystrybucją energii elektrycznej, nie będzie mogło odmówić wydania warunków przyłączenia dla instalacji OZA – wyjaśnia Marcin Rokosz z resortu rolnictwa, współautor przepisów o OZE.

Dostosowane mają zostać też regulacje dotyczące hybrydowych instalacji OZE. Magazyny energii mają być ich elementami obowiązkowymi. Ta część rynku nie ma dziś żadnego systemu wsparcia.

Jednym z głównych hamulców rozwoju OZE w Polsce od lat pozostaje zasada 10H, czyli ustawa ws. odległości wiatraków od zabudowań mieszkalnych.

– Wprawdzie ustawa ma zostać złagodzona, ale dopóki to się nie stanie, trudno będzie mówić o pełnym wykorzystaniu potencjału OZE w Polsce – podkreśla adwokat Zbigniew Kozłowski.

Reklama
Reklama

Prace nad nowymi unijnymi rozwiązaniami legislacyjnymi postępują dynamicznie i niewykluczone, że już wkrótce zostaną postawione nowe zadania, które trzeba będzie uwzględnić w ustawie.

Finanse
Firmy audytorskie dostaną więcej swobody. Co nie zakazane będzie dozwolone
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Finanse
Nietypowy system dopłat do pracowników. Jeden miesiąc płaci państwo, drugi firma
Finanse
Handlujący na kilku stoiskach nie wykpi się jedną górną stawką opłaty. Jest wyrok
Finanse
PFR chciał odebrać pomoc covidową. Sąd Najwyższy stanął po stronie przedsiębiorcy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama