Reklama

Kryzys w start-upach mija? Jednorożce z polskimi korzeniami dają nadzieję

DeepL- uznawane za jedno z najlepszych obecnie na świecie narzędzi do tłumaczenia maszynowego wpadło w oko inwestorom i zostało tzw. podwójnym jednorożcem. To drugi „oficjalny” polski jednorożec po Eleven Labs – innej firmie z branży sztucznej inteligencji, o której od kilku miesięcy jest bardzo głośno na świecie.

Publikacja: 30.05.2024 14:42

Kryzys w start-upach mija? Jednorożce z polskimi korzeniami dają nadzieję

Foto: Adobe Stock

dgk

DeepL to start-up, który rzucił wyzwanie Google Translate — oferuje tłumaczenia w 32 językach. Ma już wśród klientów przeszło 100 tys. firm, w tym takich, jak Zendesk, Nikkei czy Deutsche Bahn. Start-up został założony w niemieckiej Kolonii przez Jarosława Kutyłowskiego, doktora informatyki, finalistę polskiej Olimpiady Informatycznej z 2001 r. Teraz nasz rodak opracowuje inteligentnego asystenta. To bot, który w wielu językach podpowiada, „jak pisać nie tylko poprawnie, lecz naprawdę dobrze”. Według Kutyłowskiego posłuży jako swoista baza pomysłów i inspiracji dla udoskonalenia własnego tekstu.

W ub.r. spółka DeepL zebrała 100 mln USD finansowania i została jednorożcem. Teraz podwoiła wycenę z 1 mld do 2 mld USD i zyskała miano tzw. podwójnego unicorna. W rundzie poprowadzonej przez Index Ventures firma Kutyłowskiego pozyskała 300 mln dol.

Sukcesy odnosi także Eleven Labs — start-up założony w 2022 roku przez Piotra Dąbkowskiego, byłego inżyniera uczenia maszynowego w Google, oraz Mateusza Staniszewskiego, byłego stratega wdrożeń w Palantir. Obaj wychowali się w Polsce, a ich inspiracją do założenia ElevenLabs było podobno oglądanie nieodpowiednio dubbingowanych amerykańskich filmów. 

Rok temu ElevenLabs pozyskało 19 milionów dolarów w rundzie finansowania Serii A przy wycenie około 100 milionów dolarów, pomimo że firma nie miała biura i zatrudniała tylko 15 pracowników. A wszystko za sprawą generatywnej sztucznej inteligencji, która jest w stanie przekształcać tekst pisany w mówiony (system pozwala generować głos w dowolnym języku i z charakterystycznym akcentem czy barwą).

Jak pisze w „Rz” Michał Duszczyk, przykłady tych firm pokazują, że globalny boom na sztuczną inteligencję rozruszał rynek venture capital, który po pandemii znalazł się w ostrym kryzysie. Kurczący się strumień pieniędzy dla młodych, innowacyjnych spółek szczególnie mocno dał się we znaki nad Wisłą, gdzie innowatorom doskwiera potężna luka kapitałowa.  

Reklama
Reklama

W takiej sytuacji wieści ze świata SI, gdzie obecnie trafia najwięcej inwestycji VC, mogą napawać optymizmem. Tym bardziej, że  warunki do tworzenia i prowadzenia start-upów w Polsce wciąż nie są najgorsze. Nasz kraj zajmuje dziesiątą pozycję wśród krajów OECD pod względem najwyższego wskaźnika tzw. przeżywalności młodych firm. Odsetek podmiotów, które potrafią przetrwać pierwszy rok swojej działalności w naszym kraju, sięga ponad 84 proc. Z krajów naszego regionu Europy lepszy indeks mają tylko Węgry (95 proc.) i Słowacja (85 proc.).

Czytaj więcej

Koniec najgorszego okresu dla start-upów? Zapowiada się ożywienie
Finanse
Nietypowy system dopłat do pracowników. Jeden miesiąc płaci państwo, drugi firma
Finanse
Handlujący na kilku stoiskach nie wykpi się jedną górną stawką opłaty. Jest wyrok
Finanse
PFR chciał odebrać pomoc covidową. Sąd Najwyższy stanął po stronie przedsiębiorcy
Finanse
Rząd podjął decyzję. Obrót akcjami będzie bezpieczniejszy
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama